Kolęda w Poznaniu bez presji na kopertę? Tyle najczęściej dają mieszkańcy

2 miesięcy temu

Badanie pokazuje jednak, iż znaczna część wiernych decyduje się na mniejsze wsparcie finansowe lub całkowicie rezygnuje z koperty. 12,8 proc. ankietowanych przyznało, iż przekazało mniej niż 50 zł, natomiast aż 18 proc. nie dało żadnego datku. Wyższe kwoty należą do rzadkości — tylko 1,9 proc. badanych zadeklarowało datki w wysokości od 201 do 500 zł, a zaledwie 0,5 proc. przekroczyło próg 1000 zł.

— Średnia kwota w kopercie w polskich parafiach w 2024 roku wynosiła zwykle 100–200 zł. Jedni wybierali symboliczne datki, inni decydowali się na wyższe sumy jako formę wsparcia parafii — komentuje ks. Andrzej Kowalski z diecezji lubelskiej.

W dużych miastach, takich jak Poznań, coraz wyraźniej widać zmianę podejścia do kolędy. Mieszkańcy częściej traktują ją jako okazję do rozmowy, błogosławieństwa mieszkania czy krótkiego spotkania z duszpasterzem, a nie jako moment finansowego rozliczenia. Symboliczne kwoty lub brak datku przestają być tematem tabu, zwłaszcza wśród młodszych poznaniaków i mieszkańców nowych osiedli.

— Dla wielu osób ważniejsze jest spotkanie i rozmowa niż sama koperta z pieniędzmi — podkreśla ks. Kowalski, zwracając uwagę na zmieniające się oczekiwania wiernych.

Choć nie opublikowano jeszcze pełnych danych za obecny sezon kolędowy, eksperci przewidują, iż również w 2025 roku dominować będą datki w przedziale 50–200 zł. Jednocześnie rosnąć ma grupa osób, które decydują się na przyjęcie kolędy bez przekazywania pieniędzy. W Poznaniu ten trend wpisuje się w szerszą zmianę miejskiego stylu życia i relacji z Kościołem, w których akcent coraz częściej przesuwa się z kwestii materialnych na wymiar osobisty i duchowy.

Idź do oryginalnego materiału