
Foto: Radio Doxa WNMecz Krajowej Ligi Żużlowej w Opolu pomiędzy Kolejarzem a Lokomotivem Daugavpils dostarczył kibicom emocji. Z jednej strony nie brakowało sportowej dominacji gospodarzy, z drugiej – doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia.
Do groźnego incydentu doszło w czwartym biegu spotkania. Na drugim łuku pierwszego okrążenia Emil Rimican z drużyny gości stracił panowanie nad motocyklem. Maszyna z impetem przeleciała nad bandą i skierowała się w stronę kibiców siedzących na skarpie. Dzięki szybkiej reakcji widzów nikomu nic się nie stało. Zawodnik upadł na tor i został przetransportowany do szpitala, a zawody zostały na chwilę przerwane.
Powtórka biegu również miała nietypowy przebieg – na skutek problemów sprzętowych dwóch zawodników, wyścig ukończył tylko jeden żużlowiec – Oleg Michaiłow, zdobywając punkty dla Lokomotivu.
Po wznowieniu rywalizacji gospodarze nie stracili koncentracji. Kolejarz Opole od początku spotkania budował przewagę i konsekwentnie kontrolował jego przebieg. Choć przez kilka biegów wynik pozostawał wyrównany, opolanie utrzymywali bezpieczny dystans punktowy. Decydujące okazały się końcowe wyścigi, w których gospodarze jeszcze powiększyli przewagę.
Ostatecznie Kolejarz zwyciężył 51:36, przerywając tym samym długą serię bez wygranej. Był to pierwszy triumf drużyny od 261 dni.
Najlepiej na torze zaprezentował się Oskar Polis, który był niepokonany w swoich startach. Wsparcie zapewnili mu także Hubert Łęgowik i Vaclav Milik, dzięki czemu gospodarze mogli cieszyć się z pewnego zwycięstwa.
Autor: Wojciech Niewiadomski

2 tygodni temu













