Remont dworku trwał kilka lat. Mury były w tak złym stanie, iż część z nich trzeba było zburzyć, położyć nowe podłogi, dachy, rynny, doprowadzić wodociąg i kanalizację, elektryczność i gaz. Członkowie Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie i Krakowianie przekazywali w darze pamiątki i meble do przyszłego muzeum. Gdy w 1966 roku dworek zajaśniał nowym blaskiem, ustawiły się kolejki chętnych, często bardzo wpływowych osób, które chciały w nim zamieszkać.