Bilans zimowych tragedii znów wzrósł. Policja poinformowała, iż od początku listopada liczba osób, które zmarły z powodu wychłodzenia organizmu, zwiększyła się do 36. Tylko w ostatniej dobie życie straciły kolejne dwie osoby. To dane, które pokazują, jak śmiertelnie niebezpieczne są niskie temperatury.

Fot. Warszawa w Pigułce
AKTUALIZACJA !!!
Liczba osób zmarłych od początku listopada z powodu wychłodzenia wzrosła z 34 do 36.
Do Komendy Głównej Policji wpłynęły informacje o wynikach sekcji zwłok dwóch osób, które zmarły w ubiegłych dniach.
Sekcja wykazała, iż przyczyną ich śmierci było… pic.twitter.com/8h7S4LMKnY
— Polska Policja 🇵🇱 (@PolskaPolicja) January 31, 2026
Potwierdzenie najgorszych obaw
Do Komendy Głównej Policji wpłynęły wyniki sekcji zwłok dwóch osób zmarłych w ostatnich dniach. Badania jednoznacznie wykazały, iż przyczyną ich śmierci było wychłodzenie organizmu. Tym samym tragiczne statystyki zostały zaktualizowane, a liczba ofiar tej zimy ponownie wzrosła.
Służby podkreślają, iż każda z tych liczb oznacza ludzką tragedię, której często można było zapobiec.
Kto jest najbardziej zagrożony
Niskie temperatury stanowią szczególne zagrożenie dla osób w kryzysie bezdomności, seniorów, osób samotnych oraz znajdujących się pod wpływem alkoholu. Wychłodzenie może nastąpić nie tylko na ulicy, ale również w pustostanach, altankach działkowych, klatkach schodowych czy niedogrzanych mieszkaniach.
Hipotermia rozwija się podstępnie. Osoba zagrożona często traci orientację i nie jest w stanie samodzielnie wezwać pomocy.
Jedna reakcja może uratować życie
Policja apeluje o czujność i reagowanie na każdy niepokojący sygnał. jeżeli ktoś widzi osobę leżącą na mrozie, śpiącą na przystanku, w bramie lub zachowującą się w sposób wskazujący na wychłodzenie, nie powinien pozostawać obojętny.
Wystarczy jeden telefon pod numer 112, aby uruchomić działania służb. Każde zgłoszenie jest sprawdzane, a szybka reakcja może zdecydować o czyimś życiu.
Problem, który narasta zimą
Statystyki pokazują, iż wraz z każdym dniem mrozu ryzyko kolejnych zgonów rośnie. Sezon zimowy co roku przynosi podobne dramaty, mimo licznych apeli służb. Część ofiar umiera w miejscach, które pozornie wydają się bezpieczne, z dala od ulicy i widocznego zagrożenia.
To sprawia, iż odpowiedzialność spoczywa nie tylko na służbach, ale również na społeczeństwie.
Co to oznacza dla czytelnika
Każdy może znaleźć się w sytuacji, w której jego reakcja będzie kluczowa. Zainteresowanie się sąsiadem, telefon do służb czy zgłoszenie osoby potrzebującej pomocy to proste działania, które mogą zapobiec kolejnej tragedii.
Zimą obojętność bywa śmiertelna.
36 osób, które od początku listopada zmarły z powodu wychłodzenia, to dramatyczny sygnał ostrzegawczy. Mróz nie wybacza błędów, a brak reakcji może kosztować życie. Policja apeluje o czujność i empatię. Wystarczy jeden telefon, by uratować drugiego człowieka.

1 godzina temu








