Oba zespoły znajdują się w środkowej części tabeli PlusLigi i są bezpośrednim rywalem w walce o grę w fazie play-off, więc spotkanie miało duży ciężar gatunkowy. Mecz lepiej rozpoczęli miejscowi, ale w drugiej części inauguracyjnego seta inicjatywę przejęła ZAKSA. W końcówce kędzierzynianie wrzucili wyższy bieg, po asie zaserwowali Isaacson i Rychlicki i nasz zespół zwyciężył do 23.W drugiej partii kędzierzynianie utrzymywali dobrą formę i po asie Rychlickiego prowadzili już sześcioma oczkami (6:12). Wydawało się, iż podopieczni Gianiego mają sytuację pod kontrolą, ale miejscowi mozolnie odrabiali straty. W końcówce zdołali doprowadzić do remisu, a nasi siatkarze grali mało skutecznie i miejscowi wyrównali (25:23). Niemal identycznie wyglądała trzecia partia, w której po etapie przewagi ZAKSY miejscowi ponownie zdołali odwrócić obraz gry, aby w końcówce minimalnie zwyciężyć.ZAKSA nie odpuściła i od początku czwartej odsłony prezentowała się zdecydowanie lepiej od rywala. Miejscowi dotrzymywali kroku naszym siatkarzom tylko w pierwszej części gry, z upływem czasu w parkiecie dominowali kędzierzynianie, którzy zasłużenie wygrali do 20.Tir-break przyniósł ogromne emocje. ZAKSA prowadziła już trzema punktami (7:10) i wydawało się, iż ma wygraną w kieszeni. Miejscowi doprowadzili jednak do wyrównania i ponownie o zwycięstwie decydowała gra na przewagi. Przy stanie 17:17 najpierw skutecznie zaatakował Kamil Rychlicki, po chwili na blok naszego zespołu nadział się Miran Kujundzić i kędzierzynianie cieszyli się ze zwycięstwa.