Kolejny „Comeback” Staru.Trzy minuty, które wstrząsnęły Naprzodem

starachowicka.pl 1 tydzień temu

O nietypowej porze bo w piątkowe południe piłkarze Staru walczyli o kolejne ligowe punkty. I choć rywalizacja z Naprzodem Jędrzejów nie przebiegała po myśli starachowiczan to efekt końcowy z pewnością cieszył fanów zielono-czarnych. Podopieczni trenera Dariusza Pietrasiaka w drugiej połowie meczu odwrócili niekorzystny rezultat i po bramkach Sławomira Dudy oraz Szymona Stanisławskiego pokonali Naprzód 2:1!

Słabszy okres, jaki starachowicki zespół przechodził na przełomie marca i kwietnia, to już historia. Mimo przez cały czas kiepskiej sytuacji kadrowej (wciąż niedostępni są Mateusz Jagiełło i Włodzimierz Puton a do grona kontuzjowanych dołączył także Jeremiasz Hirniak) zielono-czarni w ostatnich tygodniach zaczęli punktować z regularnością do jakiej przyzwyczaili kibiców jesienią. Przed tygodniem w Kolbuszowej Star ograł walczącego o utrzymanie Sokoła a majówkę zespół trenera Pietrasiaka rozpoczął od meczu z przez cały czas niepewnym utrzymania Naprzodem Jędrzejów.

W jesiennym spotkaniu obu drużyn Star gwałtownie objął prowadzenie, którego nie oddał do końcowego gwizdka. Rewanżowa potyczka przy Szkolnej 14 miała jednak zupełnie inny przebieg. Od pierwszych minut dużo lepiej wyglądał zespół gości, który sprawiał wrażenie lepiej zorganizowanego i częściej gościł pod polem karnym Staru. Już w 3 minucie czujność Pawła Lipca sprawdził strzałem z dystansu Michał Opalski ale golkiper Staru pewnie obronił. Lipiec dobrze zachował się przy próbie Grzegorza Janusza, który w 12 minucie mógł go zaskoczyć strzałem z pierwszej piłki.

Lipiec nie miał jednak szans przy strzale Kacpra Durdy w 22 minucie. Zanim jednak najlepszy strzelec Naprzodu wykorzystał zagranie Wibsona doszło do sporej kontrowersji. Przy próbie odbioru piłki zawodnik Naprzodu ostro potraktował Patryka Orlika, sędzia Dariusz Harko nie zareagował a w efekcie zielono-czarni stracili gola. Odrabianie strat szło starachowiczanom wyjątkowo ciężko a jedyną próbą wyrównania wyniku był niecelny strzał z dystansu w wykonaniu Adriana Szynki. Tuż przed przerwą okazję do podwyższenia wyniku, po nieudanym podaniu Piotra Stefańskiego, miał Kacper Durda ale skuteczny pościg Arkadiusza Świguta za snajperem Naprzodu oddalił niebezpieczeństwo.

Na drugą część gry zielono-czarni wyszli zupełnie odmienieni i podobnie jak przed tygodniem w Kolbuszowej w ciągu kilku minut odwrócili wynik meczu. Najpierw w 52 minucie piłkę odzyskał Bartosz Boniecki, ta nieco szczęśliwie trafiła do ustawionego przed polem karnym Sławomira Dudy a kapitan Staru mierzonym strzałem w długi wyrównał wynik. Zaledwie 180 sekund później zielono-czarni mogli cieszyć się z prowadzenia! Adrian Szynka dośrodkował piłkę zewnętrzną częścią buta wprost na głowę Szymona Stanisławskiego a ten mimo asysty obrońcy skierował piłkę do bramki Jakuba Borusińskiego!

Po godzinie gry okazję do wyrównania miał Naprzód i ponownie nie zabrakło kontrowersji. Piłkę w nieprzepisowy sposób odbierał zawodnik gości, ta trafiła do ustawionego na 14 metrze Wibsona ale futbolówkę nad poprzeczkę przeniósł dobrze dysponowany Paweł Lipiec. Kolejne okazje mieli też starachowiczanie ale strzały Patryka Orlika i Dudy mijały bramkę Naprzodu. Już w doliczonym czasie gry z głębi pola ruszył Stanisławski ale jego uderzenie z dystansu również było niecelne.

Pierwsza połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu, co spowodowane było tym, iż źle zakładaliśmy pressing i Naprzód bardzo łatwo sobie z nim radził. Uważam, jednak iż przy bramce dla gości faul był ewidentny, oglądaliśmy tę sytuację na powtórce i faul na Patryku Orliku był ewidentny. W drugiej połowie była podobna sytuacja, również sędzia nie zagwizdał i Naprzód z tego miał szansę wyrównać. Druga połowa, po korekcie w pressingu i po poprawieniu pewnych naszych zachowań, była już dużo lepsza. gwałtownie strzeliliśmy dwie bramki, mecz się wyrównał. Szacunek dla moich zawodników, iż mimo tego co się wokół dzieje wychodzą na boisko, walczą i oddają serce i chwała im za to – podsumowywał po meczu trener Staru, Dariusz Pietrasiak.

STAR STARACHOWICE – Naprzód Jędrzejów 2:1 (0:1)

Duda S. (52’), Stanisławski S. (55’) – Durda K. (22’)

Sędziował: Harko D. (Lublin) oraz Bryda C. i Orłowski D.

STAR: Lipiec P. – Styczyński M., Duda S. (kapitan), Świgut A., Stefański P., Kowalski J. (89’ Kwiatek O.), Orlik P., Boniecki B. (76’ Kasia A.), Winsztal P. (83’ Snopczyński J.), Szynka A. (83’ Adamiak K.), Stanisławski S.

Mijająca kolejka przyniosła kolejne straty punktów zespołów z czołowej trójki – prowadząca w tabeli Avia Świdnik tylko zremisowała w wyjazdowym meczu z Sokołem Kolbuszowa Dolna (1:1), remisem zakończyło się również spotkanie zamykającej podium Chełmianki (0:0 z Wiślanami Skawina). Stratę do prowadzącej trójki zmniejszyli zawodnicy Staru (53 punkty) a do czołowej „piątki” wskoczyli po wygranej 4:1 ze Świdniczanką notujący kapitalną rundę wiosenną Czarni Połaniec (47 punktów).

W 30 kolejce Betclic III ligi grupy IV zielono-czarnych czeka niezwykle trudne zadanie, jakim jest wyjazdowa potyczka z Chełmianką Chełm. Zespół z Lubelszczyzny przez cały czas liczy się w walce o miejsce premiowane awansem lub grą w barażach i przed własną publicznością w tym sezonie przegrał tylko raz. Spotkanie trzeciej w tabeli Chełmianki z czwartym Starem rozpocznie się w sobotę 9 maja o godzinie 12.00.

Idź do oryginalnego materiału