Kolejny kraj odcina nastolatków od TikToka i Instagrama. Nowe prawo wstrząśnie Europą, Bruksela szykuje jeszcze twardszy bat

1 godzina temu

Koniec ze swobodnym scrollowaniem ekranu i bezkarnym znikaniem w wirtualnym świecie. Grecki parlament przyjął bezprecedensowe przepisy, które całkowicie zablokują dostęp do serwisów społecznościowych dzieciom poniżej 15. roku życia. Podczas gdy za weryfikację wieku głową i miliardowymi karami odpowiedzą cyfrowi giganci, Bruksela przygotowała plan, który lada moment wywróci do góry nogami zasady w całej Unii. Zobacz, od kiedy ruszy cyfrowa blokada i czy podobny zakaz obejmie Polskę!

Fot. Pixabay

Grecja stawia twarde weto: od 2027 roku social media zablokowane dla dzieci

Grecki parlament przegłosował w piątek przełomową ustawę, która wyznacza nową granicę w walce z cyfrowymi zagrożeniami. Zgodnie z nowymi przepisami, które wejdą w życie 1 stycznia 2027 roku, dzieci poniżej 15. roku życia zostaną objęte całkowitym zakazem korzystania z platform społecznościowych. Rząd w Atenach uznał, iż dotychczasowe apele do rodziców nie przynoszą rezultatów, a skala kryzysu psychicznego wśród najmłodszych wymaga radykalnych cięć legislacyjnych.

– Niekontrolowane korzystanie z internetu prowadzi dzieci prosto do uzależnień i w druzgocący sposób niszczy ich zdrowie psychiczne. Nie możemy dłużej tolerować tego problemu – przekonywał na łamach dziennika „Katimerini” grecki minister cyfryzacji Dimitris Papastergiu. Szef resortu podkreślił, iż ustawa jest skuteczna, konieczna i w pełni zgodna z prawodawstwem unijnym. Co kluczowe, obowiązek technicznej weryfikacji wieku użytkowników nie spocznie na barkach rodziców, ale bezpośrednio na platformach technologicznych, takich jak TikTok, Meta czy Snapchat.

Dla Grecji to kolejny krok w cyfrowej ofensywie – wcześniej władze wprowadziły bezwzględny zakaz wnoszenia i używania telefonów komórkowych w szkołach oraz uruchomiły państwowe narzędzia kontroli rodzicielskiej ograniczające czas ekranowy młodzieży.

Globalna fala zakazów: od Australii po unijny projekt EU Kids Act

Ateny nie są odosobnione w swoich działaniach. Szlak regulacyjny w grudniu 2025 roku jako pierwsza na świecie przetarła Australia, wprowadzając surowe restrykcje w dostępie młodzieży do serwisów społecznościowych. W ślad za nią poszły kolejne kraje, w tym Malezja i Indonezja. W Europie prekursorem była Francja, jednak jej przepisy napotkały opór ze strony Rady Konstytucyjnej – prezydent Emmanuel Macron zapowiedział już jednak korektę ustawy, by jak najszybciej wdrożyć ograniczenia.

Prawdziwe trzęsienie ziemi szykuje się jednak na szczeblu ogólnoeuropejskim. W połowie września 2026 roku Komisja Europejska przedstawiła projekt unijnego rozporządzenia EU Kids Act, który ma ujednolicić ochronę nieletnich we wszystkich 27 państwach wspólnoty. Brukselski plan zakłada:

  • Całkowity zakaz dostępu do social mediów dla dzieci poniżej 13. roku życia na terenie całej Unii Europejskiej.
  • Rygorystycznie ograniczony profil dostępu dla młodzieży w przedziale wiekowym 13–15 lat (m.in. zakaz profilowania behawioralnego i blokada algorytmów rekomendacji).
  • Zaawansowane mechanizmy weryfikacji tożsamości oparte na bezpiecznych europejskich portfelach tożsamości cyfrowej.

Epidemia depresji i hejtu. Psychiatrzy alarmują: to walka o pokolenie

Radykalne decyzje rządów to odpowiedź na zatrważające wyniki badań klinicznych. Psycholodzy i neurolodzy dziecięcy od lat alarmują, iż algorytmy platform społecznościowych zaprojektowano tak, by uzależniać chemicznie poprzez ciągłe wyrzuty dopaminy. U dzieci i wczesnych nastolatków, których mózgi nie mają jeszcze wykształconych mechanizmów samokontroli, wielogodzinne przesiadywanie przed ekranem prowadzi do drastycznego spadku koncentracji i chronicznych zaburzeń snu.

Jeszcze groźniejsze są skutki społeczne: nieustanne porównywanie się z wyidealizowanymi wizerunkami w sieci generuje lawinowy wzrost zaburzeń nastroju, stanów lękowych, załamań samooceny i głębokiej depresji. Algorytmy ułatwiają również agresorom brutalne nękanie rówieśnicze – cyberprzemoc przeniosła się do kieszeni uczniów, nie dając im wytchnienia choćby po powrocie do domu.

Warszawskie szkoły i rodzice przed dylematem: Wola, Mokotów i Śródmieście pod lupą

Greckie przepisy i unijny projekt EU Kids Act wywołały natychmiastową dyskusję w warszawskich środowiskach oświatowych. W stolicy problem uzależnienia od ekranów widać na każdym kroku.

W renomowanych liceach i szkołach podstawowych w Śródmieściu dyrektorzy już od miesięcy wprowadzają oddolne regulaminy nakazujące deponowanie telefonów w specjalnych szafkach na czas lekcji. Podobne apele płyną z poradni psychologiczno-pedagogicznych na Mokotowie, gdzie terapeuci odnotowują rekordową liczbę zgłoszeń dotyczących fonoholizmu, lęków społecznych i hejtu w klasowych grupach. Z kolei na Woli, w gęsto zaludnionych osiedlach, rady rodziców coraz częściej domagają się od władz miasta systemowych warsztatów z higieny cyfrowej. W realiach Woli, Mokotowa i Śródmieścia rodzice przyznają jednak wprost: bez twardego prawa narzuconego z góry platformom technologicznym, pojedynczy opiekun nie ma szans w starciu z algorytmami gigantów z Doliny Krzemowej.

Najważniejsze punkty dotyczące zakazu social mediów dla dzieci

Zobacz zestawienie kluczowych informacji o nowych regulacjach prawnych:

  • Grecki zakaz od 1 stycznia 2027 r. – całkowita blokada kont dla osób poniżej 15. roku życia.
  • Odpowiedzialność platform – techniczna weryfikacja wieku spoczywa na dostawcach aplikacji pod rygorem potężnych kar.
  • Projekt unijny EU Kids Act – Bruksela planuje bezwzględny zakaz do 13 lat i mocne restrykcje do 15. roku życia w całej UE.
  • Globalny trend – po Australii (pionier z grudnia 2025 r.), Malezji i Indonezji kolejne kraje odcinają najmłodszych od sieci.
  • Dramatyczny stan psychiki – zakazy to odpowiedź na plagę depresji, zaburzeń lękowych, bezsenności i cyberprzemocy.
  • Stołeczna dyskusja – placówki na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu coraz ostrzej walczą ze telefonami w klasach.

Źródło: PAP

Idź do oryginalnego materiału