
Największa inwestycja kolejowa w Polsce nabiera tempa. Po wydrążeniu tuneli pod Pisarzową maszyny TBM „Kinga” i „Jadwiga” zostały przeniesione na odcinek Szczyrzyc–Tymbark. W najbliższych tygodniach mają ponownie ruszyć pod ziemię. To właśnie tutaj powstanie najdłuższy tunel kolejowy w Polsce. Tymczasem w gotowych już tunelach między Męciną a Mordarką prowadzone są prace wykonywane tradycyjnymi metodami górniczymi. Wszystko jest częścią projektu Podłęże–Piekiełko, który ma całkowicie zmienić kolejowe połączenie Nowego Sącza z Krakowem. Docelowo podróż między tymi miastami ma zajmować około godziny.
Budowa nowego połączenia kolejowego z Krakowa w kierunku Sądecczyzny i Podhala prowadzona jest jednocześnie na kilku odcinkach. Jednym z najbardziej spektakularnych elementów przedsięwzięcia pozostają tunele.
„Kinga” i „Jadwiga” wykonały swoje zadanie pod Pisarzową
Pod koniec marca mniejsza tarcza TBM, której nadano imię „Kinga”, zakończyła drążenie pierwszego z dwóch tuneli pomiędzy Męciną a Mordarką. Obiekt ma około 3750 metrów długości.
Niecały miesiąc później swoją część zadania zakończyła większa „Jadwiga”. To potężna maszyna z tarczą o średnicy około 11 metrów, która przebiła się z portalu wschodniego do zachodniego.
Zakończenie pracy maszyn TBM nie oznacza jednak końca robót pod Pisarzową. Teraz trwa przygotowywanie wydrążonych obiektów do przyszłej eksploatacji.
Pod ziemią pracują teraz tradycyjnymi metodami
Jednym z najważniejszych w tej chwili zadań jest wykonywanie łączników pomiędzy głównym tunelem kolejowym a tunelem ewakuacyjnym.
– Na ten moment najważniejsza część prac to budowa łączników pomiędzy tunelem ewakuacyjnym a tunelem głównym. One powstają w regularnych odstępach i ulokowane są pomiędzy tymi obiektami. Prace realizowane są tradycyjną metodą górniczą – informuje Piotr Hamarnik z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych.
Wewnątrz powstają także kolejne elementy niezbędnej infrastruktury, m.in. chodniki. W następnych etapach przyjdzie czas na budowę infrastruktury kolejowej i ułożenie torów.
„Jadwiga” i „Kinga” przeniosły się na kolejną budowę
Obie gigantyczne maszyny nie zakończyły jednak swojej pracy przy projekcie Podłęże–Piekiełko. Po wykonaniu tuneli pod Pisarzową zostały przetransportowane na odcinek Szczyrzyc–Tymbark.
Przeszły już niezbędny serwis i są przygotowywane do kolejnego zejścia pod ziemię. Drążenie ma rozpocząć się w ciągu najbliższych tygodni.
Szczyrzyc i Tymbark ma do połowy 2029 roku połączyć pierwszy fragment całkowicie nowej linii kolejowej nr 622. Odcinek będzie miał około 8 kilometrów długości, ale znaczna część trasy poprowadzona zostanie właśnie pod ziemią.
Tu powstanie najdłuższy tunel kolejowy w Polsce
Na tym odcinku maszyny TBM wykonają łącznie trzy tunele.
Większa „Jadwiga” wydrąży dwa obiekty. Pierwszy będzie miał około 3800 metrów długości, a drugi około kilometra. Mniejsza „Kinga” zajmie się dłuższym tunelem ewakuacyjnym.
– Mniejszy tunel ewakuacyjny, ze względu na ukształtowanie terenu, będzie realizowany tradycyjną metodą górniczą – wyjaśnia Piotr Hamarnik.
To właśnie na odcinku Szczyrzyc–Tymbark ma powstać najdłuższy tunel kolejowy w Polsce.
Powstaje choćby specjalna fabryka tubingów
Przed rozpoczęciem adekwatnego drążenia konieczne jest przygotowanie ogromnego zaplecza technicznego.
Wykonawca – konsorcjum firm Budimex S.A., Budimex Kolejnictwo S.A. oraz Gülermak S.A. – przygotowuje infrastrukturę potrzebną do rozpoczęcia pracy maszyn. Powstaje m.in. fabryka tubingów, czyli prefabrykowanych elementów służących do wykonywania obudowy tuneli.
Skala zaplecza pokazuje, jak dużym wyzwaniem technicznym jest budowa nowej trasy kolejowej przez górzysty teren Małopolski.
Największa inwestycja kolejowa w Polsce zmieni dojazd do Nowego Sącza
Projekt Podłęże–Piekiełko to przedsięwzięcie o strategicznym znaczeniu dla Sądecczyzny. Inwestycja została podzielona na kilka etapów, dzięki czemu roboty mogą być prowadzone równocześnie w wielu miejscach.
Całość obejmuje modernizację i elektryfikację 75 kilometrów istniejącej trasy Chabówka–Nowy Sącz oraz budowę 58 kilometrów nowych linii kolejowych, które połączą Podłęże z Tymbarkiem i Mszaną Dolną.
Nowa infrastruktura ma stworzyć znacznie szybsze połączenie Krakowa z Nowym Sączem oraz Podhalem.
Z Nowego Sącza do Krakowa w około godzinę
Dla mieszkańców Nowego Sącza i Sądecczyzny najważniejszym efektem całego przedsięwzięcia ma być radykalne skrócenie czasu podróży koleją.
Po zakończeniu wszystkich prac najszybsze pociągi mają pokonywać trasę Kraków–Nowy Sącz w około 60 minut. Podróż ze stolicy Małopolski do Zakopanego ma natomiast zajmować około 90 minut.
Oznaczałoby to zupełnie nową jakość kolejowego połączenia Sądecczyzny z Krakowem. Zanim jednak pierwsze pociągi skorzystają z nowej infrastruktury, przed wykonawcami pozostają kolejne lata potężnych robót.
Najbliższy spektakularny etap rozpocznie się już wkrótce, gdy „Kinga” i „Jadwiga” ponownie ruszą w głąb góry.


56 minut temu











