Robert Kolendowicz, który we wtorek (20.10) został trenerem Korony Kielce, ma kilka czasu w wprowadzenie koniecznych zmian w grze zespołu występującego w piłkarskiej PKO BP Ekstraklasie. 46-letni szkoleniowiec powiedział jednak, iż wie co trzeba zdecydowanie poprawić w pierwszej kolejności.
– Jest kilka kwestii, nad którymi musimy popracować jeszcze przed sobotą, aby nasze działania boiskowe wyglądały zdecydowanie lepiej. Myślę, iż powinniśmy skupić się na grze defensywnej, ponieważ w ostatnim meczu (red. z Lechem z Poznaniu przegrana 1:6) w niektórych momentach widoczne były jeszcze rezerwy. Będziemy starali się to poprawić, ale zależy mi na tym, aby każdy był gotowy wesprzeć ten zespół. Dla mnie nie istnieje pojęcie „wyjściowej jedenastki” – liczy się drużyna, liczy się Korona. Każdy w tym teamie jest ważny. Chcę budować kolektyw, w którym odpowiedzialność za wynik biorą wszyscy – stwierdził nowy szkoleniowiec Żółto-Czerwonych.
Urodzony w Poznaniu były piłkarz m.in. Korony Kielce, zwrócił także uwagę na jeszcze jeden problem kieleckiego zespołu.
– Moim celem jest wygrywanie meczów i wysoka skuteczność drużyny w każdej fazie gry. jeżeli chcemy zwyciężać i robić to na długim dystansie, nie może być dysproporcji pomiędzy poszczególnymi fragmentami spotkań. To jest zadanie dla mnie, dla sztabu oraz dla zawodników. Musimy zadbać o to, aby w momentach z piłką przy nodze, w grze bez niej, w fazach przejściowych oraz przy stałych fragmentach prezentować równie wysoką jakość. Tylko w ten sposób zachowamy odpowiedni balans pomiędzy wszystkimi elementami gry – podkreślił Robert Kolendowicz.
Już w najbliższą sobotę, 24 października Korona zmierzy się przed własną publicznością z wyżej notowanym GKS Katowice. Będzie to mecz 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W czwartek 29 października Kielczanie w Warszawie zmierzą się z pierwszoligową Polonią. Stawką tej konfrontacji będzie 1/8 finału STS Pucharu Polski.

1 godzina temu


















