Jedna z najbardziej rozpoznawalnych aplikacji bankowych w Polsce przejdzie do historii pod dotychczasową nazwą. PKO Bank Polski zamierza zrezygnować z marek IKO oraz iPKO i skupić swoją komunikację wokół jednej marki banku. Zmiany mają zostać przeprowadzone stopniowo, ale w przypadku aplikacji najważniejszy termin to koniec 2026 roku.
Fot. Warszawa w PigułceDla klientów najważniejsza jest jednak informacja, czego ta operacja nie oznacza. Bank nie likwiduje bankowości mobilnej ani dostępu do kont przez internet. Zmienia przede wszystkim sposób, w jaki swoje cyfrowe usługi nazywa i prezentuje klientom.
To istotna operacja, ponieważ PKO BP jest największym bankiem w Polsce, a z jego aplikacji korzystają miliony osób. Wielu klientów przez lata przyzwyczaiło się do charakterystycznej nazwy IKO i właśnie jej szuka na ekranie telefonu.
IKO zniknie. PKO BP podał termin
Zmiany można już dostrzec w sklepach z aplikacjami. Obok dotychczasowego logo IKO pojawiła się nazwa PKO Bank Polski. To dopiero początek większej operacji.
Do końca 2026 roku nazwa IKO ma zniknąć ze sklepów z aplikacjami mobilnymi. Zmieni się również identyfikacja wizualna. Dotychczasowe logo ma zostać zastąpione charakterystyczną skarbonką kojarzoną z PKO BP. Sama usługa ma funkcjonować pod prostą nazwą „aplikacja mobilna PKO BP”.
To oznacza, iż osoba przyzwyczajona do szukania na swoim telefonie napisu „IKO” może w przyszłości zobaczyć inną nazwę i inne oznaczenie aplikacji.
Nie powinno to być jednak interpretowane jako pojawienie się zupełnie nowego, niezależnego banku czy zakończenie obsługi klientów w telefonach. PKO BP chce po prostu mocniej połączyć swoje usługi cyfrowe z główną marką.
Zmiany obejmą również iPKO
Na aplikacji mobilnej się nie skończy. Podobny kierunek bank przyjął w przypadku serwisu internetowego iPKO.
Ta nazwa również ma być stopniowo wycofywana. Klienci docelowo nie będą korzystali z dotychczasowego adresu iPKO jako podstawowej drogi do logowania. Bankowość internetowa ma zostać mocniej powiązana z główną stroną PKO Banku Polskiego.
Proces będzie jednak przeprowadzany wolniej niż zmiana dotycząca aplikacji. Dotychczasowy adres nie zostanie wyłączony nagle. Przez pewien czas ma pozostać aktywny, a korzystające z niego osoby będą przekierowywane do strony logowania banku.
To szczególnie ważne dla klientów, którzy od wielu lat logują się do bankowości internetowej w ten sam sposób i zapisali dotychczasowy adres w przeglądarce.
Dlaczego PKO BP rezygnuje z tak znanej nazwy?
IKO ma za sobą długą historię. Aplikacja oficjalnie zadebiutowała w marcu 2013 roku. Jeszcze wcześniej, w 2007 roku, powstała marka iPKO związana z bankowością internetową.
Przez kolejne lata IKO rozwinęło się w pełnoprawną aplikację bankową. Sama marka stała się na tyle rozpoznawalna, iż dla części klientów zaczęła funkcjonować niemal niezależnie od nazwy banku.
Teraz strategia się zmienia. PKO BP chce występować wszędzie pod jednym szyldem. Dotyczy to aplikacji, strony internetowej, oddziałów oraz innych miejsc, w których klient spotyka się z ofertą banku.
Ma to szczególne znaczenie w czasach, gdy coraz więcej produktów finansowych kupujemy bez wizyty w placówce. Według przedstawionych danych ponad 30 proc. nowych klientów rozpoczyna w tej chwili relację z PKO BP za pośrednictwem kanałów cyfrowych.
Miliony osób korzystają z aplikacji PKO BP
Skala przedsięwzięcia jest ogromna. Według przytoczonych danych Bankier.pl na koniec pierwszego kwartału 2026 roku PKO BP miał 6,51 mln użytkowników aplikacji mobilnej. Dawało mu to pierwsze miejsce na polskim rynku bankowości mobilnej.
Zmiana będzie więc widoczna na telefonach milionów Polaków.
Co ciekawe, badania przeprowadzone przez bank wskazują, iż przywiązanie do samej nazwy IKO może być mniejsze, niż sugerowałaby jej długa obecność na rynku. Około połowy klientów potrafi poprawnie podać nazwę aplikacji, natomiast wśród osób spoza obecnej bazy klientów jedynie około 16 proc. kojarzy nazwę IKO z aplikacją PKO BP.
Wielu użytkowników mówi po prostu „aplikacja” lub „apka”, zamiast posługiwać się nazwą IKO. To jeden z argumentów przemawiających za uproszczeniem całej struktury marek.
Zmiana może zwrócić uwagę oszustów
Przy każdej dużej zmianie w bankowości klienci powinni zachować szczególną ostrożność. Nowa nazwa aplikacji czy inny sposób prezentowania strony logowania może być potencjalnie wykorzystywany w fałszywych wiadomościach podszywających się pod bank.
Dlatego nie należy instalować aplikacji bankowej z linków otrzymanych w przypadkowym SMS-ie lub wiadomości e-mail. Podobnie należy uważać na komunikaty żądające podania loginu, hasła, kodu BLIK czy danych karty pod pretekstem „aktualizacji IKO”.
Sama informacja o zmianie nazwy nie oznacza, iż klient powinien przekazywać komukolwiek swoje dane do logowania.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli jesteś klientem PKO BP i korzystasz z IKO, przygotuj się przede wszystkim na zmianę nazwy i wyglądu aplikacji. Do końca 2026 roku marka IKO ma zniknąć ze sklepów z aplikacjami, a w jej miejscu ma pojawić się aplikacja oznaczona bezpośrednio marką PKO Bank Polski.
Zmiany obejmą także bankowość internetową. Nazwa iPKO będzie stopniowo wycofywana, a głównym punktem dostępu do usług internetowych banku ma być strona PKO BP. Dotychczasowy adres ma przez pewien czas działać i przekierowywać użytkowników.
Najważniejsze: nie oznacza to likwidacji kont, aplikacji ani bankowości internetowej. PKO BP porządkuje nazwy swoich usług i chce prezentować je pod jednym brandem.
Dla wieloletnich klientów zmiana może być początkowo zaskakująca. IKO funkcjonuje bowiem od 2013 roku i dla milionów osób stało się jednym z najbardziej charakterystycznych symboli bankowości mobilnej w Polsce. Teraz po ponad dekadzie ta nazwa ma przejść do historii.

1 godzina temu













