Koniec z prowizorką? Czwarty pas na A2 ma rozbić komunikacyjny koszmar pod Warszawą

2 godzin temu
Czy cztery pasy ruchu w stronę stolicy na stałe zlikwidują codzienne zatory, czy jedynie przesuną wąskie gardło bliżej Warszawy?Fot. GDDKiASamorząd bije brawo, kierowcy wyliczają lata zaniedbańOficjalny komunikat drogowców brzmi jak logistyczny sukces: rusza modernizacja odcinka o długości 17,2 km. Na 3-kilometrowym fragmencie między Pruszkowem a Konotopą autostrada zyska docelowo aż czwarty pas na obu jezdniach, natomiast na pozostałej części powstaną po trzy pasy ruchu. Dla lokalnych władz to powód do zadowolenia.„Milanówek się cieszy, ale stale i niezmiennie prosi o uzupełnienie przy okazji brakujących ekranów od strony miasta” - komentuje Łukasz Kunz, radny Milanówka, wskazując na problem hałasu dotykający okolicznych mieszkańców.Radość samorządowców tonują jednak krytyczne głosy użytkowników trasy. Wielu z nich przypomina, iż obecna przepustowość wyczerpała się już dawno, a budowa zaledwie dwóch pasów przed laty była krótkowzrocznością. Przeciwnicy urzędowego optymizmu wprost nazywają dotychczasowy kształt autostrady prowizorką, która zmusza dziś państwo do ponoszenia niewspółmiernie wysokich kosztów poprawek. GDDKiA broni się, podkreślając, iż rezerwę terenu pod obecną rozbudowę w pasie rozdziału oraz odpowiednią szerokość wiaduktów zabezpieczono już na etapie pierwotnego projektowania.Dwa pasy w ruchu i widmo gigantycznych korków nad Grodziskiem i Pruszkowem?Liczby nie kłamią – Generalny Pomiar Ruchu wskazuje, iż każdego dnia tą trasą porusza się od 60 tysięcy pojazdów w rejonie Łodzi do niemal 100 tysięcy w Warszawie. Dobudowa jest koniecznością, ale realizacja zapowiada się na logistyczny horror. Prace budowlane będą prowadzone pod ruchem. Choć GDDKiA deklaruje, iż dla wszystkich kierunku (zarówno w stronę Poznania, jak i Warszawy) przez cały czas dostępne będą po dwa pasy, kierowcy drżą przed paraliżem.Żeby zapanować nad chaosem, urzędnicy zapowiadają wprowadzenie odcinkowego pomiaru prędkości, co ma uspokoić ruch i ochronić robotników. Wykonawca ma też cztery miesiące od podpisania umowy na przygotowanie czasowej organizacji ruchu poza trasą główną. Dopiero po tym czasie ciężki sprzęt wjedzie bezpośrednio na A2.Mieszkańcy aglomeracji zgłaszają jednak poważne wątpliwości: czy bez przebudowy wiecznie zakorkowanego węzła Pruszków oraz bez budowy nowych zjazdów dla gęsto zabudowanego terenu między Grodziskiem a Ursusem, dodatkowe pasy cokolwiek zmienią? Istnieje realne ryzyko, iż szersza autostrada pozwoli jedynie szybciej dojechać do zablokowanej trasy S8 w Warszawie.Zielona rewolucja na asfalcie, czyli samowystarczalność z rezerwyInwestycja niesie za sobą jeden nowatorski element – rozbudowany odcinek ma być pierwszym w Polsce w pełni samowystarczalnym energetycznie fragmentem drogi krajowej. Oświetlenie oraz stacje meteo zasilą odnawialne źródła energii (OZE) wspierane przez magazyny energii.To techniczny krok w przyszłość, ale dla tysięcy kierowców stojących w codziennych sznurach aut ważniejsza pozostaje płynność jazdy. Finał prac na całym 92-kilometrowym programie rozbudowy (do granic województw i samej Łodzi) planowany jest na 2028 rok. Pozostałe trzy umowy na kolejne odcinki mają zostać podpisane do końca wakacji. Do tego czasu region czeka wielki sprawdzian z cierpliwości.Czytaj więcej:
Idź do oryginalnego materiału