Kontrola biletu zakończyła się w kajdankach

bejsment.com 37 minut temu

Na dworcu autobusowym w Newmarket widać czytnik kart Presto, a w oddali autobus York Region Transit.

Matka 21-letniego mieszkańca Newmarket z niepełnosprawnością poznawczą oraz organizacje broniące praw obywatelskich domagają się niezależnego zbadania interwencji kontrolerów York Region Transit. Według relacji rodziny młody mężczyzna został przewrócony na ziemię, skuty kajdankami i przeszukany po nieporozumieniu dotyczącym opłaty za przejazd. York Region potwierdza, iż bada złożoną skargę.

Do zdarzenia doszło 30 lipca na terminalu autobusowym w Newmarket. Portal CityNews, skąd czerpiemy tę informację, nie ujawnia tożsamości 21-latka ani jego rodziny ze względu na ich obawy przed dalszą stygmatyzacją.

Tego dnia młody mężczyzna jechał na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy. Wcześniej odwiedził znajomych w centrum Toronto. Według jego matki zapłacił za przejazd GO Transit na Union Station, a następnie ruszył na północ. Po drodze przesiadł się do autobusu York Region Transit. Nie przyłożył jednak karty Presto do czytnika na początku podróży YRT, a później zorientował się, iż nie może zrobić tego w autobusie.

Po przyjeździe do Newmarket na pasażerów czekali kontrolerzy. Jeden z nich poprosił 21-latka o potwierdzenie opłaty za przejazd. Mężczyzna miał zrozumieć pytanie jako dotyczące tego, czy w ogóle zapłacił za podróż. Odpowiedział więc, iż zrobił to na Union Station, i zaczął odchodzić.

Matka: nie rozumiał, czego od niego oczekiwano

Matka 21-latka wyjaśnia, iż jej syn ma trudności z rozumieniem komunikatów słownych i przetwarzaniem informacji słuchowych. W chwili kontroli miał również słuchawki i słuchał muzyki, która pomaga mu się uspokoić i radzić sobie w codziennych sytuacjach. Jest pianistą i muzykiem.

Według relacji kobiety zachowanie młodego mężczyzny zirytowało kontrolerkę, która zaczęła głośniej domagać się okazania dowodu opłaty za przejazd. 21-latek wyjął słuchawki i zaczął odkładać plecak. Wtedy do interwencji mieli dołączyć dwaj kolejni kontrolerzy.

Jeden z nich miał złapać mężczyznę za ramię. Ten odruchowo się wyszarpnął. Matka twierdzi, iż sytuacja gwałtownie się wówczas zaostrzyła.

Według jej relacji trzech kontrolerów powaliło jej syna na ziemię, skuło kajdankami i poinformowało o zatrzymaniu. Mieli następnie podnieść go, przycisnąć do zewnętrznej ściany terminalu i przeszukać. Z kieszeni wyjęto należące do niego przedmioty, a zawartość plecaka została opróżniona. Kontrolerzy znaleźli portfel i dokument tożsamości.

Kobieta twierdzi, iż kiedy jej syn zakwestionował sposób prowadzenia przeszukania, miał usłyszeć od kontrolerów, iż mogą robić, co chcą.

Pół godziny w kajdankach

21-latek miał kilkakrotnie pytać, dlaczego jest zatrzymany, oraz proponować pokazanie aplikacji Presto potwierdzającej wcześniejszą opłatę za przejazd. Prosił również o możliwość skontaktowania się z matką, ale – według jej relacji – odmówiono mu wykonania telefonu.

Powiedział kontrolerom, iż jedzie na rozmowę o pracę. Mieli odpowiedzieć, iż w takim razie się na nią spóźni.

Mężczyzna spędził około pół godziny w kajdankach w wiacie autobusowej. Ostatecznie otrzymał dwa mandaty – za brak opłaty za przejazd oraz za nieokazanie dokumentu tożsamości – po czym pozwolono mu odejść.

Sprawę dodatkowo komplikuje obowiązujący w Ontario program One Fare. Pozwala on pasażerom przesiadającym się pomiędzy GO Transit a uczestniczącymi w programie lokalnymi systemami komunikacji korzystać ze zintegrowanej opłaty. Ponieważ 21-latek wcześniej zapłacił za przejazd GO Transit i niedługo potem przesiadł się do YRT, lokalna opłata ostatecznie nie zostałaby od niego pobrana. przez cały czas wymagane jest jednak prawidłowe użycie karty lub innej formy płatności podczas przesiadki.

„Był wdzięczny, iż nie mieli broni”

Początkowo 21-latek powiedział matce jedynie, iż otrzymał dwa mandaty. Dopiero następnego dnia opowiedział jej o całym zdarzeniu.

Kobieta zauważyła, iż syn był przygnębiony, milczący i nie odstępował jej. Pokazał jej otarte i posiniaczone kolana oraz uszkodzoną biżuterię. Dopiero wtedy powiedział, iż został skuty kajdankami i iż podczas interwencji trzy osoby miały przyciskać go do ziemi.

– Uznałam, iż to skrajnie nieproporcjonalna reakcja w sprawie czterodolarowej opłaty za autobus – powiedziała CityNews.

Jak dodała, jej syn powiedział tylko, iż cieszy się, iż interweniujący nie mieli broni.

Matka 21-latka uważa również, iż wpływ na sposób potraktowania jej syna mógł mieć kolor jego skóry. Jej zdaniem młodzi czarnoskórzy mężczyźni bywają traktowani przez osoby egzekwujące prawo według innych standardów, a w tym przypadku dodatkowym czynnikiem mogła być niepełnosprawność syna.

Kobieta zwróciła się do władz o zabezpieczenie nagrań z monitoringu terminalu na potrzeby ewentualnych kroków prawnych. Według niej świadkiem zdarzenia była również kobieta, która później pocieszała 21-latka. Mężczyzna był jednak zbyt zdenerwowany, aby poprosić ją o dane kontaktowe.

York Region bada skargę

CityNews zwróciło się o wyjaśnienia do władz York Region oraz burmistrza Newmarket Johna Taylora. Nikt nie zgodził się na rozmowę przed kamerą.

Dyrektor operacyjny York Region Transit Richard Montoya przekazał w pisemnym oświadczeniu, iż władze regionu wiedzą o skardze dotyczącej YRT i prowadzą jej analizę. Ze względu na konieczność zachowania rzetelności postępowania odmówił dalszych komentarzy.

Kontrolerzy opłat i special constables YRT mają uprawnienia do egzekwowania lokalnych przepisów. Special constables dysponują również uprawnieniami funkcjonariuszy publicznych i mogą egzekwować niektóre przepisy, w tym Kodeksu karnego Kanady. Według York Region przechodzą specjalistyczne szkolenia obejmujące m.in. użycie siły, prawa człowieka, przeciwdziałanie rasizmowi wobec osób czarnoskórych, autyzm oraz techniki deeskalacji.

Organizacje żądają niezależnej kontroli

Rodzinę wspiera Alain Babineau, były funkcjonariusz RCMP, w tej chwili prawnik współpracujący z organizacją The Red Coalition, która zajmuje się walką z dyskryminacją i profilowaniem rasowym.

Babineau podkreśla, iż osoby z zaburzeniami przetwarzania informacji mogą w sytuacji stresowej łatwo się pogubić, dlatego sposób komunikowania się z nimi ma szczególne znaczenie. Według niego 21-latek jest na co dzień spokojnym, cichym i introwertycznym człowiekiem. W przeszłości miał już nieprzyjemne doświadczenie podczas kontroli w GO Transit, po którym zaczął obawiać się funkcjonariuszy służb transportowych.

Prawnik zwraca uwagę przede wszystkim na brak niezależnego systemu nadzoru nad special constables i kontrolerami YRT, porównywalnego z mechanizmami dotyczącymi służb policyjnych w Ontario.

W sprawę zaangażowało się również Canadian Civil Liberties Association. Organizacja zaznacza, iż okoliczności zdarzenia wciąż są wyjaśniane, ale przedstawione zarzuty rodzą poważne pytania dotyczące korzystania przez funkcjonariuszy transportu publicznego ze środków przymusu oraz zabezpieczeń chroniących prawa, bezpieczeństwo i godność pasażerów.

Matka 21-latka, Babineau i CCLA domagają się niezależnego zbadania incydentu, a także zmian procedur, które miałyby zapobiegać podobnym sytuacjom.

– Wiele osób ma niewidoczne niepełnosprawności i mają one prawo być traktowane z uprzejmością i szacunkiem – podkreśliła matka mężczyzny.

Jej zdaniem prawdziwym zadośćuczynieniem byłoby nie tylko wyjaśnienie tego, co spotkało jej syna, ale także wprowadzenie takich zmian, aby podobna sytuacja nie przydarzyła się kolejnemu pasażerowi.

Idź do oryginalnego materiału