Jeszcze zanim ciepło popłynie do mieszkańców stolicy, po warszawskich blokach chodzą już ludzie z notatnikami. Nie po to, żeby mierzyć temperaturę w mieszkaniach, tylko żeby sprawdzić metrykę urządzeń. Termin, który wymusza ten ruch, jest nieprzekraczalny i zbliża się szybciej, niż większości mieszkańców się wydaje.
Inspektor puka do drzwi | Fot. ShutterstockSierpień to ostatni moment na spokojną wymianę przed zimowym pośpiechem
Do 1 stycznia 2027 roku każdy budynek wielolokalowy musi mieć podzielniki kosztów ogrzewania, ciepłomierze lokalowe i wodomierze ciepłej wody wyposażone w funkcję zdalnego odczytu – wynika to z nowelizacji ustawy o efektywności energetycznej (Dz.U. z 2025 r. poz. 711), która weszła w życie w 2025 roku, choć jej wdrażanie rozłożono w czasie. Obowiązek dotyczy urządzeń zamontowanych przed wejściem w życie przepisów, czyli praktycznie wszystkich podzielników starszych niż z maja 2021 roku – jeżeli w mieszkaniu wciąż wisi podzielnik wyparkowy albo starszy model elektroniczny wymagający manualnego odczytu z wnętrza lokalu, kwalifikuje się on do wymiany.
To właśnie dlatego kontrolerzy pojawiają się w blokach teraz, w sierpniu, a nie dopiero z nadejściem chłodów. Spółdzielnie i wspólnoty, które chcą uniknąć jesiennego pośpiechu i kolejek do serwisantów, korzystają z ostatnich spokojnych tygodni przed sezonem grzewczym, żeby zinwentaryzować, ile urządzeń w danym budynku wciąż nie spełnia nowych wymogów. Sama wizyta kontrolera nie oznacza więc automatycznie montażu na miejscu – często to dopiero etap sprawdzający, na podstawie którego zarządca planuje harmonogram wymiany na kolejne tygodnie.
Kontroler patrzy na urządzenie, nie ma prawa mierzyć temperatury bez powodu
Warto rozróżnić dwie rzeczy, które w rozmowach na klatkach schodowych bywają mylone. Kontrola stanu i daty produkcji podzielnika to jedno – zarządca ma prawo i obowiązek to zweryfikować, żeby zaplanować wymianę zgodnie z ustawowym terminem. Wejście do mieszkania z termometrem w celu sprawdzenia, czy lokator „oszczędza” na ogrzewaniu, to zupełnie inna sprawa, na którą przepisy nie dają dowolnej swobody – taka interwencja musi być umotywowana realną troską o stan techniczny budynku, na przykład ryzykiem zawilgocenia czy szkód konstrukcyjnych wynikających z rażąco niskiej temperatury w lokalu, a nie chęcią kontrolowania nawyków mieszkańca. Rosnąca liczba internetowych opowieści o spółdzielniach chodzących z termometrem od drzwi do drzwi nie ma w większości przypadków oparcia w rzeczywistym zakresie uprawnień zarządcy.
Zarządca nie może też dowolnie decydować, iż wymiana w danym budynku jest zbędna. jeżeli twierdzi, iż przepisy nie dotyczą konkretnej nieruchomości, ma obowiązek przedstawić pisemną analizę ekonomiczną wykazującą, iż montaż nowych urządzeń się nie opłaca – zgodnie z § 5 rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska z 7 grudnia 2021 r. (Dz.U. z 2021 r. poz. 2273) taka analiza musi obejmować pięcioletni horyzont czasowy, a montaż jest wymagany, gdy prognozowane oszczędności energii przewyższają w tym okresie koszty zakupu, instalacji i eksploatacji urządzeń. Brak takiej dokumentacji oznacza, iż zarządca może naruszać przepisy, za co grozi mu grzywna do 10 000 zł.
Warto zapytać teraz, zanim zrobi się to jeden wielki, jesienny korek
Praktyczny sens sierpniowych kontroli sprowadza się do prostego rachunku czasowego – do ustawowego terminu zostało kilka miesięcy, a wymiana podzielnika w jednym mieszkaniu to sprawa kilkunastu minut, ale przy skali całego budynku czy osiedla logistyka takiej operacji rozciąga się na tygodnie. Spółdzielnie, które zaczynają dziś, unikają sytuacji, w której serwisanci będą oblegani przez wszystkie zarządy naraz tuż przed 1 stycznia. Mieszkaniec, który chce wiedzieć, czego się spodziewać, może już teraz zapytać zarząd swojej wspólnoty lub spółdzielni, jakie podzielniki wiszą w jego budynku, kiedy planowana jest ich wymiana i czy regulamin rozliczeń kosztów ciepła został już zaktualizowany o obowiązkową od tego sezonu minimalną opłatę zmienną – odpowiedź na te trzy pytania daje pełniejszy obraz sytuacji niż samo czekanie na wizytę kontrolera z notatnikiem.

3 godzin temu

![Z BOCHNI NA JASNĄ GÓRĘ. Dzień czwarty wędrówki [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/08/DSC8789_wynik.jpg)












