Zarządcy bloków w całej Polsce zapowiadają kontrole temperatury w lokalach mieszkalnych. Część spółdzielni już wysyła powiadomienia do lokatorów o planowanych wizytach kontrolerów z termometrami i kamerami termowizyjnymi. Problem dotyczy budynków z centralnym ogrzewaniem, gdzie drastyczne różnice w temperaturze między mieszkaniami generują konflikty i wyższe rachunki dla części mieszkańców. Od 2027 roku wchodzą dodatkowe przepisy, które wprowadzają minimalną opłatę za ciepło dla wszystkich lokatorów.

Zdjęcie poglądowe. Fot. Warszawa w Pigułce
Konstytucja chroni mieszkanie. Nikt nie wejdzie bez Twojej zgody. Jest jednak jeden problem
Mieszkanie jest chronione konstytucyjną zasadą nienaruszalności lokalu. Spółdzielnia ani wspólnota mieszkaniowa nie mogą wejść do lokalu bez zgody właściciela lub najemcy. Kontroler nie ma prawa otworzyć drzwi siłą tylko dlatego, iż administracja chce sprawdzić temperaturę.
Kontrola może się odbyć wyłącznie za zgodą lokatora albo w sytuacjach wyjątkowych – awaria instalacji, zagrożenie zalaniem czy podejrzenie uszkodzenia pionów grzewczych. W innych przypadkach wejście do mieszkania wymagałoby decyzji sądu, co w sprawach temperatury zdarza się niezwykle rzadko.
Odmowa wpuszczenia kontrolera nie oznacza jednak pełnej bezkarności. jeżeli regulamin spółdzielni przewiduje minimalną temperaturę lub możliwość kontroli, a lokator konsekwentnie uniemożliwia jej przeprowadzenie, zarządca może oprzeć się na danych pośrednich.
Co sprawdzają spółdzielnie bez wejścia do mieszkania
Zarządcy bloków dysponują kilkoma źródłami informacji o tym, co dzieje się w poszczególnych lokalach. Pierwszym są wskazania podzielników kosztów ogrzewania lub ciepłomierzy indywidualnych. jeżeli dane pokazują, iż zużycie ciepła w danym lokalu jest drastycznie niższe niż w mieszkaniach o podobnym metrażu, to sygnał do działania.
Nowoczesne instalacje grzewcze w wielu budynkach mają inteligentne podzielniki, które działają w systemie radiowym. Przesyłają dane o zużyciu w czasie rzeczywistym. jeżeli system zauważy, iż w jednym z mieszkań przez kilka tygodni utrzymuje się bardzo niska temperatura – poniżej 15 stopni Celsjusza – automatycznie może wysłać powiadomienie do zarządcy.
Kolejnym źródłem są skargi sąsiadów. Gdy mieszkańcy zgłaszają, iż jedna ze ścian w ich lokalu jest lodowata albo iż grzejniki w pionie grzeją nierówno, zarządca ma podstawę do kontaktu z właścicielem problematycznego mieszkania.
W takich sytuacjach spółdzielnia może zastosować rozliczenie ryczałtowe albo naliczyć minimalne zużycie ciepła, choćby bez fizycznego wejścia do mieszkania. Odmowa kontroli nie zamyka sprawy, a często prowadzi do mniej korzystnego rozliczenia dla lokatora.
Skąd wzięły się kontrole temperatury
W grudniu 2025 roku w mediach społecznościowych i na portalach informacyjnych pojawiły się pierwsze informacje o kontrolach temperatury w mieszkaniach prowadzonych przez spółdzielnie mieszkaniowe. Zarządcy tłumaczą, iż chodzi o zapobieganie sytuacjom, w których część lokatorów celowo wychładza swoje lokale, co negatywnie odbija się na rachunkach i komforcie sąsiadów.
Problem dotyczy głównie budynków z centralnym ogrzewaniem, gdzie system działa jako całość. Gdy jedno mieszkanie jest znacząco chłodniejsze od pozostałych, instalacja automatycznie zwiększa moc, próbując wyrównać temperaturę w pionach. To oznacza wyższe zużycie energii i większe rachunki dla wszystkich mieszkańców.
Spółdzielnie podkreślają, iż nie wymyślają nowych zasad. Odwołują się do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki. Przepis określa temperatury obliczeniowe: 20 stopni Celsjusza w pokojach mieszkalnych i 24 stopnie w łazienkach.
Kluczowa kwestia prawna polega na tym, iż przepis nie nakłada bezpośredniego obowiązku na mieszkańców do utrzymywania konkretnej temperatury. Określa parametry techniczne dla projektowania i eksploatacji instalacji grzewczych. Dopiero spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe w swoich regulaminach wewnętrznych mogą wprowadzać zapisy o minimalnych temperaturach w lokalach.
Od 2027 roku minimalna opłata dla wszystkich
Od 1 stycznia 2027 roku wchodzi istotna zmiana w sposobie rozliczania kosztów ogrzewania w budynkach wielorodzinnych. Zgodnie z nowelizacją ustawy o efektywności energetycznej wprowadza się minimalną opłatę za ogrzewanie, którą każdy lokator będzie musiał ponieść choćby wtedy, gdy ma zakręcone grzejniki.
Minimalna opłata wyniesie co najmniej 15 procent kosztów zmiennych ogrzewania, czyli tej części rachunku, która zależy od faktycznego zużycia. Przepisy weszły w życie w 2025 roku, ale ich wdrożenie jest rozłożone w czasie. Część wspólnot może stosować nowe zasady już w okresie 2025/2026. Obowiązek montażu liczników i podzielników ze zdalnym odczytem musi być zrealizowany najpóźniej do 1 stycznia 2027 roku.
To obowiązek ustawowy, który ma być stopniowo wdrażany. Mechanizm odliczania kosztów będzie bardziej sztywny niż dotychczas – z jasnym minimum kosztów zmiennych, które trzeba pokryć, oraz obowiązkiem nowoczesnych liczników do 2027 roku.
Co to oznacza dla czytelnika? Sprawdź regulamin spółdzielni
Jeśli mieszkasz w bloku z centralnym ogrzewaniem, sprawdź regulamin swojej wspólnoty lub spółdzielni. Dokument powinien być dostępny w administracji budynku albo na stronie internetowej zarządcy. Znajdziesz tam informacje, czy obowiązują minimalne temperatury w lokalach i jakie sankcje grożą za ich nieprzestrzeganie.
Kontrolerzy nie mogą wejść do mieszkania bez zgody lokatora. jeżeli otrzymasz powiadomienie o kontroli, możesz odmówić wpuszczenia. Spółdzielnia nie może złamać drzwi ani wejść siłą. Odmowa nie kończy jednak sprawy – zarządca może naliczyć wyższe opłaty na podstawie danych z podzielników lub porównania z innymi mieszkaniami.
W praktyce większość regulaminów przewiduje minimalną temperaturę na poziomie 16-18 stopni Celsjusza. To próg, który zapewnia bezpieczeństwo instalacji i chroni budynek przed wilgocią. Utrzymywanie takiej temperatury nie oznacza luksusowego ogrzewania – to zdrowe minimum, które nie szkodzi konstrukcji i nie generuje dodatkowych kosztów dla sąsiadów.
Jeśli kontrola wykaże zbyt niską temperaturę, najpierw dostaniesz wezwanie do poprawy sytuacji. Kary finansowe są zwykle ostatecznością, stosowaną wobec osób, które uporczywie ignorują zalecenia. Najczęstszą sankcją jest dodatkowa opłata w rozliczeniu kosztów ciepła – od kilkuset złotych do choćby 500 złotych w skrajnych przypadkach.
Od sezonu 2025/2026 część spółdzielni może już stosować minimalną opłatę 15 procent kosztów zmiennych, choćby jeżeli mieszkanie ma zakręcone kaloryfery. jeżeli całkowity koszt zmiennej dla mieszkania wynosi 300 złotych miesięcznie, to choćby przy zakręconych kaloryferach trzeba zapłacić minimum 45 złotych. Do tego dochodzi część stała rachunku za ciepło.
Jeśli masz wątpliwości, jak prawidłowo użytkować ogrzewanie w swoim mieszkaniu, zapytaj administratora. W wielu spółdzielniach organizowane są spotkania dla lokatorów, gdzie specjaliści tłumaczą, jak działa instalacja i jak unikać najczęstszych błędów. To lepsze rozwiązanie niż ryzykowanie konfliktu z zarządcą.

11 godzin temu









