Kontrowersje z meczu Legia - Widzew. Ekspert wydał wyrok

1 godzina temu

Widzew zasłużenie przegrał w klasyku 0:1. Grał słabo, bojaźliwie. Pod koniec cofnął się i czekał na gola rywali i się doczekał. Nie pierwszy raz w tym sezonie, bo straty goli w doliczonym czasie gry to specjalność tej drużyny.

Nie zmienia to jednak faktu, iż dwie decyzje sędziów były kontrowersyjne. Chodzi o to, co działo się przed i w trakcie kluczowej akcji meczu. Najpierw sędzia Wojciech Myć uznał, iż Fran Alvarez faulował Rubena Vinagre. Hiszpan został zresztą żółtą kartkę. Zdaniem niektórych to błąd, bo faulu nie było.

https://lodzkisport.pl/pilka-nozna/mial-byc-wojownikiem-teraz-oskarzaja-go-o-tchorzostwo/kAXhaT4RpBlMjYH4az6v

Do tej grupy należy m.in. Rafał Rostkowski, były sędzia, w tej chwili ekspert i dziennikarz TVP Sport. "Fran Alvarez wykonał wślizg, zatrzymał piłkę, a Vinagre przewrócił się, padł na murawę i zaczął zachowywać się tak, jakby został sfaulowany niezwykle brutalnie albo przynajmniej bardzo boleśnie. Arbiter gwizdnął od razu, podyktował rzut wolny dla Legii, a Alvarezowi pokazał żółtą kartkę. Piłkarz Widzewa rozłożył ręce, nie dowierzał, gestem wskazał na siebie, jakby dopytywał, czy sędzia naprawdę gwizdnął z powodu jego zagrania. Z żółtą kartką na koncie odchodził kiwając głową z niedowierzaniem. Miał rację. Arbiter się pomylił" - napisał.

Lewa noga piłkarza Widzewa

Druga kontrowersja dotyczy samego gola. Zdaniem niektórych Rafał Adamski był na pozycji spalonej, gdy strzelał gola.

Obie te sytuacje skomentował Adam Lyczmański, ekspert Canal+ Sport. O pierwszej sytuacji powiedział: - Moje zdanie jest takie, iż sytuacja z ostatniej minuty została niesłusznie rozdmuchana, ponieważ faul jest - popełnia go lewa noga Alvareza. Jest kontakt w okolice łydki przeciwnika i wyceniam to jako przewinienie, jako faul nierozważny. I teraz szukanie wymówki, iż przez sędziego wynik meczu został wypaczony - ja się z tym nie mogę zgodzić. Uważam, iż ten rzut wolny został podyktowany jak najbardziej prawidłowo i była to dobra decyzja zespołu sędziowskiego. najważniejsze jest to, iż nie skupiamy się na tej nodze, która piłkę zabiera, tylko na tej drugiej. A tak trzeba oglądać tę powtórkę. Lewa noga Frana Alvareza przewiniła w tej sytuacji - stwierdził z przekonaniem.

https://twitter.com/i/status/2051163197449605605

Kibice w mediach społecznościowych pokazują też zagranie Rafała Augustyniaka, który wślizgiem powalił Mariusza Fornalczyka. Akcja ta wyglądała o wiele poważniej od zagrania Alvareza, a raczej jego lewej nogi, ale tam nie było faulu. Było czysto i zgodnie z przepisami. Ale wiadomo - nie ma dwóch identycznych sytuacji.

Legia - Widzew. Dziwna liga doskonałej technologii

Lyczmański odniósł się też do ewentualnego spalonego. - Czy Rafał Adamski był na pozycji spalonej w momencie uderzania piłka na bramkę przez Bartosza Kapustkę? Nasza technologia pokazuje to doskonale. Spójrzmy na lewą nogę, lewą stopę zawodnika Widzewa - jego stopa złamała linię spalonego. Była to więc dobra decyzja sędziów i nie ma mowy o spalonym - przekonuje.

Zastawia jednak fakt, iż "doskonała technologia" Canal+ narysowała linię od nogi piłkarza Widzewa który był najbliżej bramki, a powinna od drugiego. Wtedy - tak to wygląda - pozycja spalona była.

https://twitter.com/i/status/2051185667497935223

Ale to wszystko takie ciekawostki... Nie jest ważne to co widać, ale jak i przez kogo zostanie to zinterpretowane.

Idź do oryginalnego materiału