Kontrowersyjne karne w Werbkowicach. Błękitni Obsza wygrywają z Kryształem 2:1

1 godzina temu
W szóstej minucie czasu doliczonego do drugiej połowy meczu Kryształu Werbkowice z Błękitnymi Obsza trener gości Piotr Paluch wbiegł na murawę, by powiedzieć do sędziego Bartosza Pydy, co sądzi o jego decyzji odnośnie podyktowania rzutu karnego dla gospodarzy. Przyjezdni wygrywali 2:1, a ich zdobycz punktowa mogła zostać zredukowana z trzech do jednego. Arbiter oczywiście nie odwołał swojej decyzji, natomiast trenera Palucha ukarał czerwoną kartką. – Próbowałem wytłumaczyć sędziemu, iż popełnił karygodny błąd. To nasz zawodnik był faulowany. Został zaatakowany przez rywala nakładką. Piłkarz Kryształu, którego faul był oczywisty, wykazał się cwaniactwem. Sędzia zareagował na jego krzyk, ale to nasz piłkarz miał poharataną nogę od ataku przeciwnika – tłumaczy Piotr Paluch.Sędzia Pyda uznał, iż Piotr Larwa dopuścił się przewinienia na Bartłomieju Reszczyńskim, tymczasem – jak twierdzi trener Paluch – było odwrotnie. Wątpliwości co do słuszności podyktowania karnego miał szkoleniowiec Kryształu Zbigniew Wójcik. – Ja nie jestem od oceniania pracy sędziów. Gdyby nie podyktował tego karnego, to obroniłby swoją decyzję, gdyby ktoś próbował go z niej rozliczyć. To był drugi w tym meczu karny. W obu przypadkach sędzia mógł podyktować „jedenastkę”, ale nie musiał. To były dwa kontrowersyjne karne – twierdzi Zbigniew Wójcik.Wynik meczu się nie zmienił, bo Patryk Słotwiński strzelił z karnego w słupek. CZYTAJ TEŻ: Derby pow. hrubieszowskiego pełne emocji. Kryształ i Huragan remisują 4:4– Koniec końców wszystko dobrze dla nas się skończyło. Sprawiedliwości stało się zadość. Zostalibyśmy skrzywdzeni, gdyby padła bramka – mówi trener Paluch.Zwycięską bramkę dla Błękitnych w 78 minucie zawodów zdobył z karnego Mateusz Wróbel. Sędzia Pyda odgwizdał tę „jedenastkę”, bo jego zdaniem Adrian Wołoch sfaulował właśnie Wróbla. – Obaj zawodnicy zderzyli się głowami. Trudno jednoznacznie ocenić, kto kogo faulował, czy w ogóle był faul. Wołoch musiał zejść z boiska z urazem głowy – mówi trener Wójcik.Kryształ poniósł już czwartą porażkę w sezonie. Choć był zdecydowanie najlepszy w klasie A, to w „okręgówce” punktuje najsłabiej spośród trzech beniaminków. W siedmiu meczach zdobył tylko siedem punktów. – Mielibyśmy więcej punktów, gdybyśmy byli skuteczniejsi i nie popełniali rażących błędów w defensywie. W meczu z Błękitnymi także stwarzaliśmy sytuacje podbramkowe, jednak albo nie trafialiśmy w bramkę, albo dobrze interweniował bramkarz Jaśkowiak. Porażka z zespołem z Obszy jest dla nas wstydliwa. Mieliśmy lepszy skład niż nasi rywale. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, a także wypracowaliśmy więcej okazji strzeleckich. Przegraliśmy bardzo istotny mecz – komentuje trener Wójcik.W zespole z Werbkowic zadebiutował środkowy pomocnik z Ukrainy Pawło Wywrocki. Ten 33-letni piłkarz w dwóch poprzednich sezonach występował w LUKS Olympic Słupia, w skierniewickiej klasie A. Za to przyjezdni z Obszy musieli sobie radzić bez dwóch bocznych obrońców – Jarosława Barana i Łukasza Mazurka, a także środkowego pomocnika Tomasza Stelmacha. – Mieliśmy trochę problemów kadrowych, dlatego zmobilizowałem naszą młodzież, by podjęła męską grę na boisku, choćby kosztem kartek. Młodzi nie odpuszczali. Gdy trzeba było, dopuszczali się fauli taktycznych. Wiem, iż nie było to zgodne z duchem fair play, ale nie mieliśmy innego wyjścia. Trzeba było stosować różne środki, by wygrać. Nie graliśmy pięknie, ale za to skutecznie broniliśmy korzystnego dla nas wyniku – mówi trener Paluch. Kryształ Werbkowice – Błękitni Obsza 1:2 (1:1)Gole: 0:1 Skubisz 12, 1:1 Słotwiński 43, 1:2 M. Wróbel 78 (z karnego).Kryształ: Woźniak – J. Sanek, Kaczoruk, Staruszkiewicz, Wołoch (75 Ślusarz) – Góra (46 Durkalewicz), Kycko, Słotwiński, Wywrocki, Reszczyński – Barwiak; trenerzy Wójcik, Kogut.Błękitni: Jaśkowiak – Larwa, Kiełbasa, Tadra, Rogoża – Wiatrzyk, Szukajło, Malec, Gębala (60 Krasiński), Skubisz – M. Wróbel; trener Paluch.Żółte kartki: Reszczyński, Wołoch, Kycko (Kryształ), Gębala, Larwa, Wiatrzyk, Krasiński (Błękitni). Sędziował: Pyda (Zamość).
Idź do oryginalnego materiału