Korona dla "Generała". "Szkoda, iż nie gramy z nimi co tydzień"

roosevelta81.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: dsc01680


Rafał Janicki był bohaterem sobotniego spotkania z Koroną Kielce w ramach 29 kolejki PKO BP Ekstraklasy i kolejny raz wpisał się na listę strzelców w decydującym dla Górnika momencie. Obrońcy ewidentnie pasuje rywalizacja z drużyną z województwa świętokrzyskiego, bo już trzeci raz w historii swoim trafieniem wyrwał punkty złocisto-krwistym.

Stoper urodzony w Szczecinie w całej swojej karierze zdobył siedemnaście bramek a obecny sezon jest rekordowy pod kątem liczb - trzy trafienia w lidze i jedno w Pucharze Polski czynią go najlepszym dla Rafała pod kątem strzeleckim. Większość zapisanych na koncie Janickiego trafień albo była jednymi z wielu w meczu, albo miały miejsce na tyle wcześnie, iż przeciwnikom udawało się jeszcze chociażby wyrównać wynik. Nie można oczywiście zapomnieć jedynego gola z Legią w barwach Podbeskidzia czy genialnego woleja "z kroka" w Wielkich Derbach Śląska, który pogrążył Ruch Chorzów w Pucharze Polski.

W trójkolorowym trykocie były zawodnik Lechii Gdańsk w protokół sędziego wpisał się już dziewięciokrotnie, ale to bramki przeciwko Koronie Kielce strzelane były w dramatycznych okolicznościach i dawały punkty ekipie z Zabrza. Począwszy od sezonu 23/24, gdzie po długich okresach przewagi przeciwnika Janicki znalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu Dadoka i w doliczonym czasie gry zapewnił zwycięstwo Górnikowi. W obecnych rozgrywkach na wyjeździe w Kielcach, po ciężkim spotkaniu, dwóch podyktowanych przeciwko drużynie karnych i indolencji strzeleckiej przez cały okres gry obrońca znów znalazł się we właściwym miejscu, w 94 minucie wykańczając wolejem podanie głową Olkowskiego. Podobnie było w ostatnim spotkaniu, w którym po dośrodkowaniu Zmrzlego z kornera Janicki pofrunął najwyżej i umieścił piłkę w siatce.

Sam zawodnik przyznał, iż ten przeciwnik "mu leży" w swojej wypowiedzi pomeczowej: "Szkoda, iż co tydzień nie gramy z Koroną, może byłoby tych bramek więcej" - opowiadał na gorąco. Zapytany o byciu swoistym katem złocisto-krwistych: "Dzisiaj udało mi się strzelić i patrząc na poprzednie mecze, można tak to nazwać. Chyba mam patent na Koronę" - stwierdził Janicki.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału