Jak już informowaliśmy pomocnik Korony Tamar Svetlin opuścił Kielce i podpisał kontrakt z AS Saint-Etienne. Z nieoficjalnych informacji wynika, iż francuski drugoligowiec zapłacił za 25–letniego pomocnika 2,5 mln euro. Kolejne 0,5 mln euro może trafić do Żółto–Czerwonych w formie bonusów. To najdroższy transfer wychodzący w historii klubu.
Trener Jacek Zieliński powiedział, iż taka sytuacja ze Svetlinem była do przewidzenia.
– Z tym, iż może odejść liczyliśmy się od końca poprzedniej rundy. Były zapytania. Wiedzieliśmy o zainteresowaniu Lecha Poznań. Później włączyły się kluby zagraniczne. Najbardziej konkretny był Saint-Etienne. On bardzo chciał odejść, pokazać się w innej lidze. Na tym to polega – zaznaczył Jacek Zieliński
Szkoleniowiec Korony podkreślił, iż klub musiał być przygotowany na taką sytuację.
– Takie transfery muszą być z wyprzedzeniem zastępowane. Zrobiliśmy to i to był idealny timing, bo mamy Patrika Hellebranda. On był przymierzany do gry z Tamarem, ale zakontraktowaliśmy też Kamila Jakubczyka. To dobry chłopak. Ma wiele cech innych niż Tamar. Jestem spokojny o zabezpieczenie środka. Jest Simon Gustafson, który wreszcie zaczyna grać na miarę swoich możliwości. On może grać jeszcze lepiej. To nie jest jego życiówka. Jest Martin Remacle, który jest podrażniony i w tej złości piłkarskiej może dać jeszcze więcej. Do tego dochodzi Nono – podsumował Jacek Zieliński.
Patrik Hellebrand to jeden z najbardziej udanych transferów Korony. Czeski pomocnik potwierdza swoją jakość, a po sobotnim meczu z Legią Warszawa został wybrany do „jedenastki” 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
W najbliższą sobotę (15 sierpnia) w 4. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona zagra w Łodzi z Widzewem. Mecz na stadionie przy Alei Marszałka Józefa Piłsudskiego rozpocznie się o godz. 20.15.



3 godzin temu
















