Korzeniowscy przyjechali do Łubcza i założyli zespół. Feliksa Karwańska śpiewa w Złotych Kłosach już 70 lat!

1 godzina temu
Historia zespołu Złote Kłosy miała swój początek we wrześniu 1956 roku. Do Łubcza w gminie Jarczów, miejscowości położonej z dala od miejskich ośrodków, przybyli do pracy nauczyciele Irena i Adolf Korzeniowscy. On objął funkcję dyrektora szkoły, ona miał uczyć tu kilku przedmiotów, w tym muzyki. Oboje byli już znani ze swojej działalności muzycznej w Rogóźnie, gdzie wcześniej pracowali. Nie trzeba było długo czekać, jak zechcieli się swoją muzyczną pasją podzielić z nowymi sąsiadami.– Był to czas, kiedy życie na wsi toczyło się spokojnym rytmem, a mieszkańcy mimo codziennych trudów potrafili cieszyć się śpiewem, muzyką, spotkaniami. U nas szczególnie mocno pielęgnowano tradycje i zwyczaje przekazywane z pokolenia na pokolenie. Pomysł stworzenia zespołu zrodził się z potrzeby wspólnego muzykowania i ocalenia od zapomnienia pięknych pieśni ludowych – mówi Wanda Węgrzyn, obecna kierowniczka zespołu Złote Kłosy.Próby przy lampie naftowejPoczątki nie były łatwe i świadczą o dużej determinacji członków zespołu.– Wtedy Łubczu nie było jeszcze elektryczności, dróg i komunikacji. Próby odbywały się w starej szkole przy lampie naftowej. Mimo to każdy kolejny wspólny śpiew dawał uczestnikom dużo euforii – zapewnia pani Wanda.Na próby dochodziła młodzież z pięciu miejscowości: Łubcza, Wierszczycy, Hubinka, Szlatyna i Kolonii Podlodów. Irena Korzeniowska, jak wspominają członkowie zespołu, miała w sobie jakąś siłę przyciągania, dzięki czemu zespół od samego początku liczył około 40 osób. Byli w nim dorośli, młodzież i dzieci. Poprzeczkę ustawiono im wysoko. Zespół śpiewał pieśni ludowe na cztery głosy, wyodrębniono chór, dzieci uczone były też tańca, by urozmaicić występy.Debiutantki z założycielką zespołu Ireną Korzeniowską. Fot. Archiwum zespołuWanda Węgrzyn dołączyła do zespołu jako 13-latka, więc należy do niego od 64 lat. Ale to nie jest najdłuższy staż, bo aktualnie najstarszą śpiewaczką Kłosów jest 85-letnia Feliksa Karwańska, która jest w nim od początku.Ze świetlicy do stolicyKierowniczka zespołu była kobietą dobrą, elegancką, z charyzmą. Wymagała dużo, a każdy dawał z siebie ile potrafił.– Czasami próby kończyły się koło północy, bo pani Irena mówiła, iż musi być doskonale, więc ćwiczyliśmy do skutku – wspominają śpiewaczki.Na efekty systematycznej pracy i zapału nie trzeba było długo czekać. Do dziś pani Wanda jest pod wrażeniem, iż w ciągu kilku miesięcy Irenie Korzeniowskiej udało się stworzyć tak wiele, by z marszu odnieść sukces.PRZECZYTAJ TEŻ: Sumin: Muzyczny dom Gumielów zaprasza w swe progi. W domu śpiewaczki ludowej otwarto Izbę Pamięci– Pierwszy występ naszego zespołu odbył się 12 maja w 1957 roku w Tomaszowie Lubelskim na eliminacjach powiatowych do festiwalu Śpiewaków i Kapel Ludowych. Ponad 30-osobowy zespół muzyczny połączony z chórem i tańcami otrzymał pierwsze miejsce. euforia była ogromna – mówi Wanda Węgrzyn.Członkowie zespołu z ogromnym zaangażowaniem przygotowali również stroje. Panie szyły sobie same ubrania, aby zespół prezentował się pięknie i nawiązywał do tradycji ludowych. Wspólna praca jeszcze bardziej zbliżyła mieszkańców i sprawiała, iż zespół stał się istotną częstością częścią społeczności.Występów było coraz więcej. Stroje szyli członkowie zespołu. Zespół stał się znany już nie tylko w gminie, ale i w powiecie.– Wielkim przeżyciem dla nas był udział w dożynkach centralnych w Warszawie 3 września 1967 roku, na które pojechaliśmy pociągiem z Bełżca. Byliśmy tam siedem dni, odbywaliśmy próby z zespołem Mazowsze, a później z zespołem Mazowsze uczestniczyliśmy w korowodzie dożynkowym. Dla członków zespołu była to ogromna przygoda, a jaki zaszczyt, iż my, zespół z takiej małej wsi z Mazowszem... Jednocześnie był to dla wszystkich dowód na to, iż ich praca ma sens – opowiada pani Wanda.To zdjęcie zespołu zostało zrobione 3 września 1967 roku z okazji Dożynek Centralnych na chwilę przed wejściem zespołu na Stadion Dziesięciolecia w Warszawie.W kolejnych latach „Złote Kłosy” utrwaliły swoją pozycję jako muzycznej wizytówki regionu, rozwijając repertuar oparty na tradycyjnych, wielogłosowych pieśniach ludowych. Z Gdy trzeba było, do zespołu dojeżdżali choćby śpiewacy z oddalonego o 7 kilometrów Jarczowa.W bogatym dorobku grupy znalazły się występy na wielu festiwalach i uroczystościach, m.in. podczas Wojewódzkiej Konferencji Życia Kulturalnego w Lublinie (1978 r.), Festiwalu Pieśni Partyzanckiej, Festiwalu Pieśni Pokoju pod dyrekcją prof. Waśkowskiego oraz reprezentowanie gminy na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym w 1979 roku.PRZECZYTAJ TEŻ: Tablica zawieszona. Iwona Seńko: Cieszę się, iż Rachanie są na mapie pamięci o ŻydachCiągłość tradycjiGdy w 1989 roku nagła choroba wyłączyła założycielkę Irenę Korzeniowską z aktywnego życia kulturalnego, patronat nad zespołem objęło Koło Gospodyń Wiejskich w Łubczu. Funkcję przewodniczącej przejęła Bogumiła Kraczek, a wsparciem muzycznym stała się członkini zespołu Henryka Hałasa.W latach 2015–2023 z zespołem z ramienia gminy współpracowała Aleksandra Wołoszyn-Banaś. Okres ten przyniósł grupie kolejny prestiżowy sukces – drugie miejsce na 55. Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym w 2021 roku. PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Łubcze: Złote Kłosy na podiumZłote Kłosy z Aleksandrą Wołoszyn-Banaś, która przez 10 lat była muzycznym opiekunem zespołu.Obecnie funkcję kierowniczki pełni Wanda Węgrzyn. Przez lata liczba członków zespołu bardzo zmalała, nad czym ubolewają ci, którzy w nim zostali. Śpiewaków zabrała śmierć lub choroba czy obowiązki, których nie mogli pogodzić ze śpiewaniem.CZYTAJ TEŻ: Tomaszowski wirtuoz harmonijki ustnej znów zachwycił. Kazimierz Gruszka drugi na EthnoFestiwalu CzereMchaDziś do Złotych Kłosów należy 13 osób: Feliks Karwańska, Wanda Węgrzyn, Janina Drążek, Małgorzata Zyza, Wiesława Turzyniecka, Kazimiera Zubiak, Stanisława Ratowska, Wacława Kłak, Bogumiła Ujma, Bogumiła Kraczek, Lucyna Mielniczuk oraz najmłodszy „rodzynek” Jarosław Drzewosz. W razie potrzeby swoimi męskimi głosami wspierają ich śpiewacy z sąsiednich miejscowości: Marek Leńczuk i Tadeusz Kawa. Oprawę muzyczną zapewnia 25-letni akordeonista Bartek Kielar.Jubileuszowy występ zespołu Złote Kłosy.Średnia wieku w zespole wynosi około 75 lat, ale członkowie Złotych Kłosów nie zamierzają robić tego, co lubią.Czujemy się jeszcze na siłach, a może po jubileuszu nieco odmłodniejemy – żartuje pani Wanda. Ona wie, iż prawdziwa pasja do muzyki nigdy się nie starzeje.Przez dekady od powstania zespołu prowadzona jest jego kronika. Pierwsze wpisy tworzyli Irena Korzeniowska wraz z długoletnim prezesem chóru – Kazimierzem Karwańskim.Wyjątkowy jubileusz13 września Złote Kłosy świętowały 70-lecie istnienia zespołu. W świetlicy zorganizowano na tę okazję przyjęcie z udziałem gości. Zaproszenie przyjęli m.in. poseł Tomasz Zieliński, starosta tomaszowski Henryk Karwan, wiceprzewodnicząca rady powiatu Aleksandra Wołoszyn-Banaś, członek zarządu powiatu tomaszowskiego Dariusz Czop, władze gminy Jarczów, przewodniczący rady gminy Lesław Rachański, a przede wszystkim synowie założycieli: płk dr Marek Korzeniowski oraz Roman Korzeniowski.PRZECZYTAJ TEŻ: Zespół „Zazulejki” z Bełżca z Nagrodą Baszty. Wielki sukces na Festiwalu w Kazimierzu DolnymNa uroczystość przybyły również delegacje oraz zespoły z okolicznych miejscowości, m.in. Jarczowianki z Jarczowa, Jarzębina z Kolonii Jarczów II, Uśmiech z Kolonii Jarczów I, Gródek z Gródka, Honoratki z Kol. Gródek, delegacje z nieistniejących już zespołu Malwy z Jurowa i Stokrotki z Chodywaniec oraz męski chór Bojary z Jarczowa.Głównym sponsorem i organizatorem poczęstunku było Koło Gospodyń Wiejskich w Łubczu, do którego należą też członkinie Kłosów.Nasze młode dziewczyny tak się spisały, iż na stole nie było już miejsca na łyżki, tale dań przygotowały. A jakie pyszności. Bardzo im jesteśmy wdzięczne – chwalą młodszą część KGW Łubcze seniorki.Na uroczystości poza biesiadą przy stole były też występy lokalnych zespołów, w tym obchodzącego jubileusz, były życzenia, gratulacje i prezenty. – Sto lat dla Zespołu „Złote Kłosy”! Niech Wasza muzyka brzmi dumnie przez kolejne dekady – mówił starosta Karwan, dziękując jednocześnie za promowanie małej ojczyzny.
Idź do oryginalnego materiału