Kraków chce wynająć 109 elektryków. Poprzedni kontrakt kosztował 18,5 mln zł

2 godzin temu

109 samochodów na trzy lata dla 36 miejskich zamawiających — taki zakres ma przetarg prowadzony przez Krakowski Holding Komunalny. Zamówienie może wzrosnąć do 120 pojazdów, a najem potrwać choćby cztery lata. Poprzednio miasto zamówiło 89 aut za 18,5 mln zł. Teraz samochodów ma być więcej, choć przepisy, którymi wcześniej uzasadniano elektryfikację floty, zostały złagodzone.

Krakowski Holding Komunalny ponownie szuka dostawców samochodów elektrycznych dla magistratu, miejskich jednostek i spółek. Podzielone na 18 części postępowanie obejmuje 69 samochodów osobowych, 15 busów oraz 25 pojazdów dostawczych. To zamówienie zarówno na auta do codziennych przejazdów służbowych, jak i pojazdy do przewozu pasażerów oraz obsługi technicznej.

Podstawowy okres najmu każdego samochodu wynosi 36 miesięcy od jego przekazania. Zamawiający przewidzieli możliwość przedłużenia użytkowania o kolejny rok oraz zamówienia dodatkowych 11 pojazdów. Maksymalnie chodzi więc o 120 samochodów i umowy obowiązujące przez cztery lata. Podstawowy limit przebiegu to 60 tys. kilometrów na auto w ciągu trzech lat.

Poprzednio 89 samochodów za 18,5 mln zł

Poprzednie duże wspólne postępowanie rozpoczęto w 2022 roku, a rozstrzygnięto w 2023 roku. Początkowo zapowiadano wynajem 96 pojazdów, ostatecznie zamówienie objęło jednak 89 samochodów dla 38 miejskich instytucji i spółek: 63 auta osobowe, jeden bus oraz 25 samochodów dostawczych.

Trzyletni najem kosztował 18,5 mln zł. Cena obejmowała ubezpieczenie, serwis, obsługę ogumienia i samochody zastępcze. Wykonawcami zostały firmy Arval i Express. Po podzieleniu wartości kontraktu przez liczbę samochodów i okres użytkowania daje to około 5,8 tys. zł miesięcznie na pojazd. To średnia dla zróżnicowanej floty, obejmującej także dostawczaki, a nie stawka za pojedynczy samochód osobowy.

Obecne zamówienie podstawowe jest większe o 20 samochodów, czyli około 22,5 proc. Największa zmiana dotyczy busów — zamiast jednego przewidziano ich 15. Liczba samochodów dostawczych pozostaje taka sama, natomiast osobówek ma być o sześć więcej.

Nowy przetarg to kolejna tura wynajmu samochodów dla miejskich instytucji. Liczba 109 pojazdów określa zakres zamówienia, a nie wzrost całej floty. W porównaniu z kontraktem z 2023 roku miasto zamawia o 20 aut więcej — przede wszystkim zwiększa liczbę busów, z jednego do 15.

Elektryki z powodu ustawy? Tak, ale przepisy się zmieniły

Przygotowanie kolejnego przetargu KHK zapowiadał już przy podsumowaniu 2025 roku. Prezes Bogusław Kośmider wskazywał na zapotrzebowanie jednostek na następną turę trzyletniego najmu oraz potrzebę realizowania obowiązków ustawowych.

„[…] na najem samochodów elektrycznych na kolejne trzy lata, aby wypełnić zapisy ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych” — tak potrzebę przygotowania postępowania uzasadniał prezes KHK.

Nie można jednak bezpośrednio przenosić na obecny przetarg uzasadnień prawnych sprzed kilku lat. Aktualny wymóg dotyczący floty obsługującej urząd dużego samorządu wynosi co najmniej 22 proc. pojazdów elektrycznych. Nowelizacja z listopada 2024 roku obniżyła wcześniej przewidziany próg 30 proc. Jednocześnie uchyliła odrębny obowiązek zapewnienia określonego udziału elektryków lub samochodów na gaz ziemny przy wykonywaniu i zlecaniu zadań publicznych.

Ustawa nie nakazuje zatem każdej miejskiej instytucji wynajęcia konkretnej liczby elektryków ani nie wyznacza zamówienia na 109 samochodów. Obowiązek dotyczący floty urzędu jest jednym z powodów utrzymywania takich pojazdów. Wielkość całego przetargu wynika natomiast również ze zgłoszonego zapotrzebowania uczestników grupy zakupowej i przyjętego przez miasto sposobu organizacji transportu.

Większe baterie i wyższy wymagany zasięg

W poprzedniej turze dominowało Renault Megane E-Tech. Zamówiono 46 egzemplarzy z baterią o pojemności 60 kWh i deklarowanym zasięgiem około 450 kilometrów. W miejskiej flocie znalazły się również Volkswageny ID.4, Ople Corsa-e oraz dostawcze Combo-e i Vivaro-e.

Teraz największą grupę stanowi 67 fabrycznie nowych samochodów osobowych z baterią o pojemności co najmniej 73 kWh oraz zasięgiem minimum 500 kilometrów według WLTP. To wyższe parametry niż w dominującym modelu z poprzedniego zamówienia. Homologacyjny zasięg nie oznacza jednak, iż samochód przejedzie taki dystans w każdych warunkach.

Wśród potencjalnych kandydatów można wskazać Škodę Elroq 85, Kię EV3 z baterią 81,4 kWh, Volkswagena ID.3 Neo 79 kWh, Peugeota E-3008 oraz Citroëna ë-C5 Aircross — pod warunkiem dobrania wersji spełniającej wszystkie wymagania, zwłaszcza dotyczące zasięgu i wyposażenia.

Samochody osobowe i busy mają mieć m.in. automatyczną klimatyzację, podgrzewane przednie fotele, przednie i tylne czujniki parkowania, kamerę cofania lub system 360 stopni oraz Android Auto i Apple CarPlay. Dostawca musi zapewnić przewody do ładowania, a także opony letnie i zimowe z wymianą i przechowywaniem albo ogumienie wielosezonowe na cały okres najmu.

Samochody dla urzędu, służb, pomocy społecznej i kultury

Podobnie jak poprzednio odbiorcą zamówienia będzie znacznie szersza grupa niż sam magistrat. Wśród 36 obecnych zamawiających są m.in. straż miejska, MOPS, zarządy dróg, transportu, zieleni i budynków komunalnych, placówki pomocy społecznej i edukacji, muzea, teatry, Biblioteka Kraków oraz miejskie spółki.

W poprzednim zamówieniu samochody również przeznaczono dla administracji, służb technicznych i instytucji realizujących zadania społeczne. Wśród odbiorców były m.in. Urząd Miasta Krakowa, MPK, straż miejska, MOPS, placówki muzealne i oświatowe oraz dom pomocy społecznej.

Sprawdzona dokumentacja obecnego postępowania nie zawiera jednak zestawienia przypisującego każdej instytucji konkretną liczbę samochodów. Nie pozwala więc ustalić, ile aut otrzyma sam magistrat ani które jednostki zwiększą stan posiadania.

Ile miasto zapłaci tym razem?

Koszt nowego zamówienia nie pozostało znany. Historyczne 18,5 mln zł stanowi punkt odniesienia, ale nie pozwala przesądzić wysokości kolejnego rachunku. Zmieniły się liczba i struktura pojazdów, wymagania techniczne oraz warunki rynkowe.

Podobnie jak w poprzednim kontrakcie najem ma obejmować obsługę serwisową, ubezpieczenie i ogumienie. Po stronie miejskich użytkowników pozostaną natomiast m.in. koszty ładowania, mycia, parkingów i opłat drogowych.

W każdej części obecnego postępowania cena ma wagę 100 proc. Samochód musi najpierw spełnić wymagania, a później o wyborze decyduje koszt oferty. Za większy zasięg czy dodatkowe wyposażenie nie przewidziano punktów.

Dopiero oferty pokażą, czy wspólne zamówienie większej liczby pojazdów pozwoli obniżyć średnią ratę, czy podwyższone wymagania przełożą się na większy koszt miejskiego transportu.

Czy Kraków potrzebuje aż tylu samochodów?

Przy tak napiętych finansach miasta zamówienie 109 samochodów, w tym 69 osobowych, wymaga szczególnie mocnego uzasadnienia. Poprzedni trzyletni najem kosztował 18,5 mln zł, a teraz pojazdów ma być więcej. Jednocześnie ustawodawca złagodził wymagania dotyczące elektryfikacji flot. Samo powołanie się na ustawę nie wyjaśnia więc skali zamówienia.

Nie chodzi o pozbawianie służb technicznych czy placówek opiekuńczych niezbędnego transportu. Zanim jednak Kraków zwiąże się kolejnymi wieloletnimi umowami, warto ponownie przeanalizować przede wszystkim zapotrzebowanie na samochody osobowe: ich wykorzystanie, możliwość współdzielenia i koszty alternatywnych rozwiązań. Przy ograniczonych środkach pytanie brzmi nie tylko, jak tanio wynająć auta, ale również — ile z nich miasto rzeczywiście musi wynająć. Wstrzymanie rozstrzygnięcia na czas takiej weryfikacji zasługuje na rozważenie.

Idź do oryginalnego materiału