
Zmiany wprowadzone w Krakowie coraz mocniej odczuwają mieszkańcy Nowego Sącza i całej Sądecczyzny. Obowiązująca od 1 stycznia 2026 roku Strefa Czystego Transportu to nie tylko problem krakowian – dla tysięcy osób dojeżdżających do pracy, na studia, do lekarza czy urzędów oznacza ona realne utrudnienia i dodatkowe koszty.
Starsze auta poza Krakowem
Strefa Czystego Transportu obejmuje znaczną część Krakowa, w tym obszary, do których regularnie dojeżdżają mieszkańcy Sądecczyzny. Swobodny wjazd mają jedynie pojazdy spełniające określone normy emisji spalin. W praktyce wiele starszych samochodów, które w regionie są podstawowym środkiem transportu, traci możliwość legalnego poruszania się po mieście.
Dla osób dojeżdżających z Nowego Sącza do pracy, na uczelnie czy do specjalistycznych szpitali oznacza to konieczność zmiany auta albo rezygnację z dotychczasowego sposobu dojazdu.
Dodatkowe opłaty uderzą w dojeżdżających
Ci, których pojazdy nie spełniają wymagań SCT, mogą wykupić abonament umożliwiający wjazd do Krakowa. To jednak kolejne obciążenie finansowe. W 2026 roku miesięczna opłata wynosi około 100 zł, a w kolejnych latach ma systematycznie rosnąć. Dla mieszkańców Sądecczyzny regularnie dojeżdżających do Krakowa oznacza to setki lub tysiące złotych rocznie.
Problem dotyczy pracowników, przedsiębiorców, studentów, ale również osób dojeżdżających na leczenie czy do instytucji wojewódzkich, bądź na zakupy.
Sądeczanie w gorszej sytuacji niż krakowianie
Kontrowersje budzi fakt, iż osoby mieszkające poza Krakowem, choćby jeżeli pracują tam na stałe, często nie mogą liczyć na zwolnienia z opłat. Brak meldunku w mieście oznacza konieczność płacenia abonamentu albo całkowite wykluczenie starszego pojazdu z ruchu. W praktyce mieszkańcy Nowego Sącza i regionu znajdują się w znacznie trudniejszej sytuacji niż osoby zameldowane w Krakowie.
Praca, lekarz, urząd – codzienne problemy regionu
Strefa Czystego Transportu to dla Sądecczyzny nie abstrakcyjna ekologia, ale konkretne problemy dnia codziennego. Dojazd do pracy, wizyty w specjalistycznych placówkach medycznych, urzędach czy na uczelniach stają się bardziej skomplikowane i kosztowne. Komunikacja zbiorowa nie zawsze jest realną alternatywą przy dojazdach z regionu.
Bunt kierowców narasta. Zapowiedziano ogólnopolski protest
Strefa Czystego Transportu stała się w Krakowie tematem numer jeden. Internet zalewają tysiące komentarzy, emocjonalnych wpisów i nagrań wideo – także generowanych przez sztuczną inteligencję – wyrażających sprzeciw wobec nowych przepisów. Pojawiają się doniesienia o znikających znakach SCT, a napięcie wśród kierowców wyraźnie rośnie.
Kulminacją tych emocji ma być zapowiadany w sieci Ogólnopolski Protest Przeciwko „Strefie Czystego Transportu”. Demonstracja ma się odbyć w sobotę, 10 stycznia 2026 roku, w godzinach od 10:00 do 12:00, pod siedzibą Zarządu Dróg Miasta Krakowa przy ul. Centralnej 53. Organizatorzy zapowiadają udział kierowców nie tylko z Krakowa, ale również z regionów takich jak Sądecczyzna.
Sygnał ostrzegawczy dla Sądecczyzny
Decyzje podejmowane w Krakowie coraz wyraźniej wpływają na mieszkańców całej Małopolski. Dla Nowego Sącza i Sądecczyzny Strefa Czystego Transportu może stać się kolejną barierą w dostępie do pracy, usług i instytucji wojewódzkich.
Warto już teraz sprawdzić, czy posiadany samochód spełnia nowe wymagania – zanim codzienny wyjazd do Krakowa zamieni się w kosztowny problem.

19 godzin temu











