Krawczyk czarnym koniem finału

rc.fm 32 minut temu

Przyjechał na 3.Finał Indywidualnych Mistrzostw Polski jako rezerwowy i mógł wcale nie pojawić się na torze. Pech Patryka Dudka, który po upadku trafił do szpitala na badania sprawił, iż Jakub Krawczyk niespodziewanie otrzymał szansę i wykorzystał ją w pełni. Wygrał trzy pierwsze wyścigi i już wtedy zapewnił sobie udział w barażu. W nim o centymetry, a może choćby milimetry wyprzedził na mecie Dominika Kuberę i wjechał do finału. W decydującym wyścigu jechał choćby czwarty, a na kresce kilka przegrał z drugim Maciejem Janowskim. "Przyjeżdżając na stadion przez myśl mi nie przeszło, iż to się tak skończy" – powiedział radiuCENTRUM_106.4 Jakub Krawczyk.

"Szczerze mówiąc, nie chciałem choćby przyjeżdżać na tą rezerwę, a tu taka niespodzianka. Szkoda tylko, iż odbyło się to po brzydkim upadku Patryka Dudka, któremu życzę dużo zdrowia. Wskoczyłem za Patryka, który miał przecież jeszcze szanse na złoty medal. Ja mogę się tylko cieszyć z tego, co los mi przyniósł. Przyszło to znikąd, a wracam do domu z trzecim miejscem i z uśmiechem na twarzy. Super, bo coś mi zaczyna w końcu wychodzić. Ten sezon jest trudny dla mnie, ale widać światełko w tunelu. Fajnie, iż w tym zawodach udawało mi się nie tylko wygrać start i jechać z przodu, ale parę razy też powalczyłem i wyprzedzałem różnych zawodników na kresce, więc generalnie wow!" – powiedział radiuCENTRUM_106.4 Jakub Krawczyk.

Jakub Krawczyk, zdobywając 11 punktów w 3.Finale IMP, w turnieju w Ostrowie stanął na podium, a w klasyfikacji generalnej całego cyklu uplasował się na 16 miejscu. Tuż za nim z 4 punktami był Paweł Sitek, junior TŻ Ostrovia, który pojechał z dziką kartą.


na fot.: Jakub Krawczyk, który sensacyjnie stanął na najniższym stopniu podium 3.Finału IMP w Ostrowie

Autor:

Personalia

e-mail [email protected]

Nazwisko:

Maciej Kmiecik

NEWS nr 2:

N
Idź do oryginalnego materiału