26 września w Skarżysku-Kamiennej obaj zawodnicy ponownie stanęli naprzeciwko siebie. Tym razem stawka była ogromna. Nie chodziło już wyłącznie o rewanż za bolesną porażkę, ale również o mistrzowskie trofeum.
Pierwsze starcie obu zawodników odbyło się w marcu 2025 roku. Miś zwyciężył w pierwszej rundzie, a Borowski zapłacił za tę porażkę wysoką cenę. Cios rywala doprowadził do złamania szczęki i wykluczył łomżyńskiego zawodnika ze startów na wiele miesięcy.
Po powrocie Borowski gwałtownie udowodnił, iż nie zamierza rozpamiętywać przeszłości. Zwycięstwo przed czasem nad Filipem Szostakiem było jasnym sygnałem, iż znów jest gotowy na największe wyzwania.
W sobotni wieczór nadszedł moment prawdy. Rewanż z Misiem nie zakończył się błyskawicznie jak pierwsza walka. Tym razem Borowski przetrwał pełne pięć rund i po decyzji sędziów mógł świętować największy sukces w zawodowej karierze.
Na jego biodrach znalazł się tymczasowy pas FEN. Zawodnik Fight Club Łomża, t







![Constract Olsztyn ze stratą punktów. Drużyna z Bielsko-Białej okazała się za silna [ZDJĘCIA]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/48/48118/5f8e28ffffd286809bdafb81e968e9b3.jpg)









