Zamiast koni traktor, a kto arlekinem? Tak weraz wyglądają kuligi
Jak mówią sułkowiczanki i sułkowiczanie, gdy tylko zobaczą "trochę śniegu, ktory nadaje się do pociągnięcia sanek", szukają ich po strychach czy piwnicach, ubierają śniegowce i wnet szykują się do kuligu.
W miejsce konnego zaprzęgu wyjeżdża ciągnik rolniczy, rolę arlekina, czyli wodzireja, ktorego zadaniem dawniej było zaplanować trasę przejazdu odgrywa zwykle traktorzysta, a wszyscy zbierają się na polach.
- W tym roku liczba uczestników naprawdę dopisała - odpowiada Arkadiusz Walczak.
Do tego stopnia, iż kulig trzebał było organizować w kilku przejazdach, gdyż przy kilkudziesięciu sankach ciągle zrywało linę.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ
https://gostynska.pl/kultura/wierni-wezma-udzial-w-orszakach-trzech-kroli-pod-haslem-nadzieja-sie-ciesza-uliczne-jaselka-w-parafiach/K9pGF0yV69w2Dk9oT6m6To, co kiedyś było zimową cdziennością dla Mikołaja, Oliwii i Julii jest ewenementem
Tuż za traktorem na saniach z prawdziwego zdarzenia mieszczących kilka osób jechał m.in. Mikołaj.
- Tata je dla mnie zbudował - tłumaczył rozradowany nastolatek.
Również dla Wiktorii i Oliwii kulig był niesamowitą frajdą.
- W zeszłym roku też jechałyśmy. Szkoda, iż wcześniej nie były organizowane, ale wiadomo, nie było tyle śniegu, żeby wyciągnąć sanki - mówiły dziewczyny.
Ma przypominać, bawić i integrować
Swoistym nawiązaniem do tradycji dawnych kuligów, które również kończyły się zabawą przy ognisku było wspólne pieczenie kiełbasek i gorąca czekolada na miejscowej świetlicy wiejskiej.
- W naszych kuligach jest wszystkiego po trochu: chęć podtrzymania tradycji, rozrywka dla dzieci, bo nie oszukujmy się nasze roczniki jeszcze pamiętają jak się "wychodzio na dwór", teraz wygląda to bardzo ubogo. A poza tym jest to forma integracji mieszkańców wsi - podsumowują A. Walczak i A. Bąk, którzy wspólnie z sołtysem, radą sołecką przygotowali wydarzenie.
KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
https://gostynska.pl/kultura/taka-celebracja-nowego-roku-zdarza-sie-tylko-raz-to-byl-spontan-i-mile-zaskoczenie-dla-organizatorki/1KIM9XE4NAEKTS8xEscX










