– Nie wierzę. Wiarę zostawmy dla rzeczy, których nie da się do końca sprawdzić. Ja natomiast idę w tym kierunku i zrobimy to – mówi Janusz Gładysz o planie całkowitej energetycznej autonomii pałacu w Rzuchowie (gm. Kornowac). Kiedy 16 lat temu kupował zrujnowany obiekt, nie wiedział jeszcze, iż podczas remontu dach trzeba będzie budować od nowa, a wieża po zdjęciu kopuły po prostu się rozpadnie. Dziś pałac jest wciąż w remoncie, ale ma już własną instalację fotowoltaiczną i magazyn energii, a jego właściciel planuje połączyć słońce, wiatr i wodór. Chce, by za kilka lat był tu nie tylko zabytek, ale żywe miejsce nauki i kultury, otwarte dla mieszkańców. Sam mówi o sobie krótko: Jestem szczęśliwym człowiekiem. Z Januszem Gładyszem rozmawia Dawid Machecki.