Kupno mieszkania w Zamościu? Czynsz i rachunki stają się kluczowym kryterium

3 godzin temu
Z najnowszego badania portalu Nieruchomosci-online.pl i Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu wyłania się obraz głębokiej zmiany mentalnej Polaków. Kupujący przestali być naiwni. Zamiast zachwycać się świeżo odmalowaną ścianą podczas prezentacji lokalu, bez ogródek żądają wglądu w faktury za ogrzewanie, pytają o stan funduszu remontowego i stopień zadłużenia wspólnoty. Dlaczego? Ponieważ uświadomiliśmy sobie, iż zakup nieruchomości to nie sprint, a maraton. A w maratonie bardziej niż jednorazowy wydatek liczy się to, ile energii (i gotówki) tracimy na każdym kilometrze.W Zamościu podobne podejście staje się coraz bardziej powszechne. Kupujący mieszkania nie ograniczają się już do oceny lokalizacji czy standardu wykończenia. Coraz częściej pytają o wysokość opłat administracyjnych, koszty ogrzewania oraz planowane inwestycje wspólnot mieszkaniowych, które mogą wpływać na przyszłe wydatki właścicieli.Czy stać mnie?Koszty utrzymania stały się nowym, pełnoprawnym kryterium wyboru. Dziś na rynku wtórnym rysuje się wyraźny podział na nieruchomości „bezpieczne” oraz tzw. wampiry energetyczne. Wyobraźmy sobie sytuację: atrakcyjne, 70-metrowe mieszkanie w starszym bloku, cena okazyjna, o 10 proc. niższa od rynkowej. Brzmi jak okazja? Czar pryska, gdy agent wyciąga rozliczenie czynszu – 1800 zł miesięcznie, bo wspólnota spłaca potężny kredyt na termomodernizację lub naprawę dachu. Taki zimny prysznic momentalnie odstrasza 90 proc. potencjalnych klientów.Kupujący zaczęli stosować prostą matematykę. Co z tego, iż utarguję ze sprzedającym 30 czy 40 tysięcy złotych na cenie zakupu, skoro ta „oszczędność” zostanie całkowicie skonsumowana przez zawyżony czynsz w ciągu zaledwie kilku lat?– Jeszcze kilka lat temu większość klientów skupiała się przede wszystkim na cenie zakupu. Dziś niemal każda rozmowa dotyczy również kosztów utrzymania mieszkania. Kupujący chcą znać wysokość czynszu, opłaty za ogrzewanie i plany remontowe wspólnoty, ponieważ mają świadomość, iż to właśnie te wydatki będą wpływać na ich budżet przez wiele kolejnych lat – mówi Monika Sosna, agentka Północ Nieruchomości w Zamościu.Nowe budownictwo kusi efektywnościąTa zmiana akcentów uderza przede wszystkim w rynek wtórny, zwłaszcza w nieocieplone bloki z wielkiej płyty oraz stare kamienice z nieefektywnymi systemami grzewczymi. Zarządcy starych zasobów mieszkaniowych dwoją się i troją, by łatać budżety, ale rosnące ceny energii i ciepła sieciowego są bezlitosne. Efekt? Klienci masowo przesuwają swoje zainteresowanie w stronę nowego budownictwa.Nowoczesne bloki, budowane w rygorystycznych standardach energooszczędności, z dobrą izolacją, a coraz częściej także z własnymi instalacjami fotowoltaicznymi zasilającymi części wspólne, wygrywają przewidywalnością. choćby jeżeli cena za metr kwadratowy na rynku pierwotnym bywa wyższa, to miesięczny „koszt życia” w takim lokalu pozwala spokojniej spać.Także w Zamościu zainteresowanie nowymi inwestycjami mieszkaniowymi utrzymuje się na wysokim poziomie. Coraz więcej osób bierze pod uwagę klasę energetyczną budynku oraz przyszłe koszty eksploatacji, traktując je jako istotny element całkowitego kosztu posiadania nieruchomości.Syndrom bezsilnościTo, co w obecnym krajobrazie niepokoi najbardziej, to warstwa psychologiczna. Z raportu „To my. Polacy o nieruchomościach” wyziera potężne poczucie bezsilności. Aż 86 proc. z nas z lękiem patrzy w przyszłość, spodziewając się dalszych podwyżek czynszów i energii. Co gorsza, dla niemal połowy badanych (47 proc.) samo otwieranie kopert z rachunkami wiąże się z realnym stresem, a blisko dwie trzecie (64 proc.) uważa, iż cokolwiek by nie zrobili – i tak zapłacą więcej.Ta rezygnacja i strach przed inflacją kosztów stałych zmieniły naszą strategię zakupową z ofensywnej na głęboko defensywną. Kiedyś własne mieszkanie było synonimem bezpiecznej przystani i ucieczki przed kaprysami rynku najmu. Dziś wiemy, iż własność nie chroni przed drożyzną generowaną przez globalne rynki energii czy lokalne zaniedbania spółdzielni.Co to oznacza dla rynku?Wchodzimy w erę, w której sprzedający będą musieli wykazać się ogromną elastycznością cenową, jeżeli ich nieruchomość jest „droga w utrzymaniu”. Czeka nas prawdopodobnie polaryzacja stawek: mieszkania energooszczędne i tanie w eksploatacji będą trzymać wartość, podczas gdy lokale generujące wysokie opłaty administracyjne będą musiały tanieć, by zrównoważyć kupującym comiesięczny drenaż portfela.Czas bezwiednego kupowania ścian dobiegł końca. Dziś kupuje się święty spokój, a ten, jak się okazuje, najlepiej mierzy się w kilowatogodzinach i stawkach funduszu remontowego.Jak podkreślają eksperci Północ Nieruchomości w Zamościu, przed zakupem warto dokładnie przeanalizować nie tylko cenę nieruchomości, ale także wysokość opłat eksploatacyjnych, dokumentację wspólnoty mieszkaniowej oraz świadectwo energetyczne budynku. W podjęciu świadomej decyzji mogą pomóc również profesjonalne wyceny nieruchomości, wsparcie kredytowe oraz kompleksowa obsługa transakcji.Autor: Justyna Lesiuk-KlujewskaKontakt – Północ Nieruchomości Zamość📞 Tel.: 885 851 147📧 E-mail: [email protected]: https://www.facebook.com/profile.php?id=100057517626381Strona: https://nieruchomoscilubelskie.pl/biuro-nieruchomosci-zamosc/
Idź do oryginalnego materiału