Prima Aprilis to w Polsce dzień żartów, drobnych mistyfikacji i celowego wprowadzania innych w błąd, traktowany jednak z przymrużeniem oka. Pełni on istotną funkcję społeczną – pozwala na chwilę rozładować napięcia i wprowadzić do codzienności element lekkości oraz dystansu. Tego dnia choćby media czy instytucje publiczne pozwalają sobie na humorystyczne komunikaty, co dodatkowo wzmacnia jego popularność. Prima Aprilis przypomina, iż obok powagi życia potrzebna jest także przestrzeń na zabawę i śmiech. Oznacza też początek miesiąca, którego polska nazwa odnosi się do kwiatów – i rzeczywiście w kwietniu pojawiają się one w naszym otoczeniu w dużych ilościach. To swoiste zjawisko działa na naszą wyobraźnię i nastrój.