Lanberry wróciła w rodzinne strony. Wyszków może być dumny

wdi24.pl 1 godzina temu

To miał być koncert z okazji 205. rocznicy urodzin Cypriana Norwida. I oczywiście był. Ale w piątkowy wieczór w Dębinkach wydarzyło się coś więcej. Lanberry wróciła w rodzinne strony i pokazała na żywo, dlaczego od lat zajmuje ważne miejsce na polskiej scenie pop. Była świetna energia, mocny wokal i znakomity zespół. Publiczność licznie pojawiła się w Muzeum Cypriana Norwida w Dębinkach, gdzie 205. urodziny patrona placówki postanowiono uczcić nie tyle poezją, co współczesną muzyką. Na scenie pojawiła się Lanberry, artystka pochodząca z powiatu wyszkowskiego. Lanberry gwałtownie nawiązała bardzo dobry kontakt z publicznością. Pomiędzy kolejnymi utworami dzieliła się osobistymi refleksjami, opowiadała o okolicznościach, w których powstawały jej piosenki, i o tym, jakie znaczenie mają dla niej samej. Wokalistka przypomniała, iż jest absolwentką I Liceum Ogólnokształcącego im. Cypriana Kamila Norwida w Wyszkowie. Jak mówiła, lata spędzone w tej szkole wspomina bardzo dobrze. W pewnym momencie zapytała publiczność, kto również jest lub był związany z wyszkowskim „Norwidem”. W górę powędrowało sporo rąk. Artystka pozdrowiła uczniów i całą społeczność szkoły. Byliśmy na miejscu i po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć Lanberry podczas pełnego k

Idź do oryginalnego materiału