Lany poniedziałek nie dla wszystkich. Sprawdź, kiedy tradycja staje się przestępstwem [GALERIA]

4 godzin temu

Śmigus-dyngus przypada zawsze w poniedziałek – drugi dzień Świąt Wielkanocnych. Korzenie tego zwyczaju sięgają dawnych obrzędów słowiańskich, związanych z euforią po odejściu zimy i nadejściu wiosny.

Lany poniedziałek – tradycja czy chuligaństwo?

Nasi przodkowie wierzyli, iż oblewanie wodą sprzyja płodności, dlatego szczególnie często polewano panny na wydaniu. Zwyczaj miał więc także wymiar matrymonialny. W niektórych regionach przyjęło się nawet, iż trzeciego dnia Wielkanocy to dziewczęta mogły zrewanżować się za wcześniejsze oblanie.

Dawniej śmigus-dyngus obchodzono głównie na wsiach i to w bardzo żywiołowy sposób. Z czasem tradycja przeniosła się także do miast. Jeszcze kilka lat temu wyjście z domu w lany poniedziałek niemal gwarantowało przemoczenie do suchej nitki. Co więcej, zabawa często przeciągała się również na wtorek – grupy młodych ludzi czatowały w bramach, oblewając przechodniów nie tylko z butelek, ale i całych wiader. Niestety, w wielu przypadkach trudno było mówić o niewinnej tradycji – coraz częściej miało to znamiona zwykłego chuligaństwa, co wymagało interwencji policji.

Kiedy tradycja staje się wykroczeniem, a choćby przestępstwem

Osoby chcące podtrzymać zwyczaj powinny pamiętać o umiarze. Oblewanie wodą powinno mieć symboliczny charakter. W przeciwnym razie można narazić się na mandat karny do 500 zł.

Jak podkreśla policja, konsekwencje mogą spotkać także osoby dopuszczające się tzw. nieobyczajnych wybryków (art. 140 kodeksu wykroczeń) – na przykład oblewające pasażerów komunikacji miejskiej lub rzucające balonami z wodą w jadące pojazdy.

Jeśli sprawa trafi do sądu, kary mogą być znacznie surowsze. W grę wchodzi areszt, ograniczenie wolności lub grzywna sięgająca choćby 5 tys. zł. W skrajnych przypadkach takie zachowanie może zostać uznane za przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej.

Warto też pamiętać o możliwych stratach materialnych. Oblewając kogoś wodą, możemy doprowadzić np. do uszkodzenia telefonu czy innego sprzętu elektronicznego, a choćby spowodować, iż dana osoba nie zdąży na ważne połączenie. W takich sytuacjach sprawca może zostać zobowiązany do pokrycia kosztów naprawy, zakupu nowego urządzenia czy zwrotu innych poniesionych strat.

Policja przypomina również, iż osoba poszkodowana ma prawo dochodzić odszkodowania na drodze cywilnej.

Dlatego, zanim sięgniemy po wiadro z wodą, warto zastanowić się nad konsekwencjami. jeżeli chcemy świętować śmigus-dyngus w bezpieczny i przyjemny sposób, lepiej postawić na symboliczne gesty – albo po prostu poprawić sobie humor, przeglądając internetowe memy związane z tą tradycją.

Zajrzyjcie do naszej galerii pod artykułem i zobaczcie memy o lanym poniedziałku.

Idź do oryginalnego materiału