Ludzie komentują, iż my zbijamy kokosy, ale myślę, iż wiele z tych osób zmieniłoby zdanie po kilku dyżurach - mówi młoda pielęgniarka z lubelskiego szpitala. - Jak pacjent waży 100 kg, to we trzy nie możemy go podnieść; potem bolą plecy - opowiada, ale dodaje, iż najbardziej obciąża śmierć pacjenta.