Laura Stockton opowiada o sportowej rodzinie, trudnych momentach swojej kariery, relacji ze słynnym ojcem, życiu w Bochni i planach na przyszłość. Obszerny wywiad z zawodniczką Contimax MOSiR Bochnia znalazł się w najnowszym numerze miesięcznika „Kronika Bocheńska”, który dziś trafił do kiosków.
Trzystronicowy materiał zatytułowany „Stockton po swojemu” pozwala poznać 29-letnią Amerykankę z zupełnie innej strony niż podczas ligowych spotkań.
Sporo miejsca zajmuje oczywiście koszykówka. Stockton wraca m.in. do dwóch poważnych kontuzji, które mocno wpłynęły na jej karierę i zmieniły jej podejście do sportu. Opowiada też o relacji ze swoim ojcem – legendarnym rozgrywającym NBA Johnem Stocktonem. Okazuje się, iż tata ogląda jej mecze, ale ich późniejsze rozmowy nie wyglądają jak szczegółowa odprawa trenerska.
Ciekawostką jest również to, iż koszykówka wcale nie była pierwszą sportową miłością Laury. Jako dziecko najbardziej ciągnęło ją do innej dyscypliny.
Jest też sporo Bochni. Stockton zdradza, iż lubi spacerować po mieście, a przy okazji prowadzi swój mały ranking miejscowych kawiarni – odwiedza kolejne lokale w poszukiwaniu najlepszej kawy.
W rozmowie pojawiają się także bardziej prywatne wątki – rodzinne korzenie, gotowanie, życie daleko od domu czy przyszłość po zakończeniu kariery. Laura zdradza również, iż w tym sezonie w Bochni można spodziewać się licznych odwiedzin rodziny Stocktonów.
Całą rozmowę „Stockton po swojemu” można przeczytać na stronach 88–90 październikowego wydania „Kroniki Bocheńskiej”. Wywiad przeprowadziła Aleksandra Fortuna-Nieć.
„Kronika Bocheńska” i portal Bochnianin.pl to od lat patroni medialni żeńskiej koszykówki w Bochni.

1 tydzień temu

















