Lefebryści rzucili wyzwanie papieżowi. Wyświęcili biskupów bez jego zgody

1 godzina temu

Święcenia czterech biskupów lefebrystów odbyły się w środę (1 lipca) bez zgody papieża Leona XIV w szwajcarskim Econe. Papież apelował do Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, by odstąpiło od planowanych święceń, i ostrzegł, iż będzie to akt schizmy. To pierwsze święcenia u lefebrystów od 1988 r.

Długiej ceremonii święceń przewodniczył biskup Alfonso de Galarreta w asyście biskupa Bernarda Fellaya.

Wokół centralnego ośrodka lefebrystów w Econe zgromadziło się kilka tysięcy osób, wśród nich grupa polskich księży lefebrystów. Msza była transmitowana w internecie na kanałach Bractwa, m.in. na polskiej stronie.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

LUBUSKIE

Biskup zielonogórsko-gorzowski ostrzegł przed spotkaniami organizowanymi przez ks. Galusa

18 czerwca 2026

Wydarzenia organizowane przez suspendowanego ks. Daniela Galusa i wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa nie mają aprobaty Kościoła – napisał ordynariusz zielonogórsko-gorzowski bp Tadeusz Lityński. Przekazał, iż na spotkanie w Strzelcach Krajeńskich...

Czytaj więcejDetails

Święcenia otrzymali Pascal Schreiber ze Szwajcarii, Michael Goldade z USA oraz dwaj Francuzi: Michel Poinsinet de Sivry i Marc Hanappier.

Przełożony bractwa: traktują nas jak buntowników

Przełożony generalny Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X ksiądz Davide Pagliarani mówił w kazaniu przed święceniami, odnosząc się do postawy Watykanu: – Traktują nas jak buntowników.

Jesteśmy oskarżani o to, iż nie kochamy papieża, jesteśmy oskarżani o brak szacunku, ale właśnie dlatego, iż kochamy papieża jako wikariusza Chrystusa, nie chcemy już widzieć, jak papież jest upokarzany.

Czemu nie jesteśmy rozumiani? Problem polega na tym, iż mówimy różnymi językami. My mówimy językiem wiary, tradycji. Po drugiej stronie jest język włączania, dialogu, towarzyszenia

– podkreślił ks. Pagliarani.

Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X powstało w Kościele katolickim w 1970 roku z inicjatywy arcybiskupa Marcela Lefebvre’a (1905-1991). Przywiązani do kościelnej tradycji lefebryści przedstawiają się jako prawdziwi obrońcy wiary katolickiej i przeciwnicy modernizmu. Nie akceptują postanowień Soboru Watykańskiego II, w tym ekumenizmu i mszy w językach narodowych.

Leon XIV do lefebrystów: zawróćcie z tej drogi!

Środowa (1 lipca) konsekracja biskupów była poważnym wyzwaniem rzuconym papieżowi i może zapoczątkować drugi ostry kryzys w relacjach z tradycjonalistycznym bractwem. Do pierwszego doszło w 1988 roku za pontyfikatu Jana Pawła II, gdy odbyły się pierwsze i do środy jedyne święcenia u lefebrystów. Polski papież ogłosił wtedy, iż abp Lefebvre i czterej wyświęceni biskupi ściągnęli na siebie ekskomunikę.

Leon XIV do ostatniej chwili apelował do lefebrystów, by zrezygnowali ze święceń. W wystosowanym do nich we wtorek liście napisał: „Przepełniony chrześcijańską miłością, wzywam was i proszę z całego serca: zawróćcie z tej drogi! Zachęcam was, abyście z całą powagą rozważyli dobro duchowe wiernych, ponieważ akt schizmy, którego byście się dopuścili, pozbawiłby ich możliwości godziwego, a w niektórych przypadkach choćby ważnego przyjmowania sakramentów, które miłują i których poszukują dla swojego uświęcenia”.

Wcześniej Watykan ostrzegł, iż „formalne przystąpienie do schizmy stanowi ciężką obrazę Boga i pociąga za sobą ekskomunikę, ustaloną przez prawo Kościoła”. W takim przypadku jest to tzw. ekskomunika latae sententiae, co oznacza automatyczne wykluczenie z Kościoła w chwili popełnienia określonego czynu.

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kardynał Gerhard Ludwig Mueller powiedział w środę dziennikowi „Corriere della Sera”, iż lefebryści „mają obsesję, trzymają się swojej ideologii”.

Nie może być tak, iż grupa katolików określa siebie jako jedyną obecność prawdy katolickiej przeciwko papieżom, biskupom, soborom. Paradoksalnie są bardziej protestanccy niż protestanci, którzy dziś w Europie są bliżsi papieżowi niż oni

– ocenił.

Watykan. Groźba schizmy i nowego poważnego kryzysu w relacjach z lefebrystami

Środa (1 lipca) może przynieść poważny kryzys między Watykanem a tradycjonalistycznym, obecnym w 70 krajach bractwem lefebrystów, którzy zapowiedzieli święcenia biskupie bez zgody papieża. Leon XIV zaapelował do nich o odstąpienie od tych planów, dodając, iż byłby to akt schizmy. Byłby to też powrót do napięć z 1988 roku.

Święcenia czterech biskupów zaplanowano w środę (1 lipca) w centralnym ośrodku Bractwa – w miejscowości Econe w Szwajcarii, mimo apeli z Watykanu o rezygnację z planów, których realizacja oznaczać będzie ekskomunikę.

Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X powstało w Kościele katolickim w 1970 roku z inicjatywy arcybiskupa Marcela Lefebvre’a. (1905-1991). Przywiązani do kościelnej tradycji lefebryści przedstawiają się jako prawdziwi obrońcy wiary katolickiej i przeciwnicy modernizmu. Nie akceptują postanowień Soboru Watykańskiego II, w tym ekumenizmu.

Bez odpowiedzi pozostawały apele płynące do nich z Watykanu w latach 70., upominania oraz ostrzeżenia, iż niedopuszczalne jest poddawanie decyzji papieża prywatnemu osądowi i ich selektywne wybieranie. Kulminacyjnym momentem rozejścia się dróg Watykanu i lefebrystów był 30 czerwca 1988 roku, gdy Lefebvre bez zgody papieża Jana Pawła II konsekrował czterech biskupów. Dwa dni później papież ogłosił, iż arcybiskup Lefebvre i czterej wyświęceni biskupi ściągnęli na siebie ekskomunikę. To były jedyne dotąd święcenia biskupie u lefebrystów. W środę odbędą się one po raz drugi w ich 56-letniej historii. Wyświęceni mają zostać: Szwajcar, Amerykanin i dwóch Francuzów.

Obecnie wśród lefebrystów jest dwóch biskupów, 733 księży, 264 seminarzystów, 145 braci i 250 sióstr. Dokładna liczba wiernych jest trudna do określenia.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

KRAJ I ŚWIAT

Objawienia w Gietrzwałdzie jako jedyne w Polsce zostały uznane przez Kościół

23 czerwca 2026

Objawienia maryjne w Gietrzwałdzie jako jedyne w Polsce zostały oficjalnie uznane przez Kościół – powiedziała PAP dr Ewa Czaczkowska. Dodała, iż choć należą do elitarnego grona 31 objawień maryjnych zatwierdzonych...

Czytaj więcejDetails

Za pontyfikatu Benedykta XVI doszło do kilku gestów pojednania wobec lefebrystów. Najważniejszym było zdjęcie w 2009 roku ekskomuniki z czterech wyświęconych biskupów, a także otwarcie na tradycję liturgiczną. Decyzja papieża wywołała dyskusję, a rozgorzała ona z ogromną siłą, gdy okazało się, iż jeden z biskupów – Richard Williamson – to antysemita i negacjonista Holokaustu. Został on potem wykluczony z Bractwa. Rozmowy doktrynalne nie przyniosły rozstrzygnięcia.

Środowa ceremonia w Econe oznaczać będzie powrót do kryzysu z 1988 roku, ponowne otwarcie rany podziału i pierwsze poważne wyzwanie dla Leona XIV, który od początku mówi o potrzebie jedności między chrześcijanami. O powadze sytuacji świadczy stanowczy ton listu, jaki papież wystosował we wtorek do przełożonego generalnego Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X – Davide Pagliaraniego.

Napisał: „Przepełniony chrześcijańską miłością wzywam was i proszę z całego serca: zawróćcie z tej drogi! Zachęcam was, abyście z całą powagą rozważyli dobro duchowe wiernych, ponieważ akt schizmy, którego byście się dopuścili, pozbawiłby ich możliwości godziwego, a w niektórych przypadkach choćby ważnego przyjmowania sakramentów, które miłują i których poszukują dla swojego uświęcenia”.

Leon XIV zapewnił zarazem, iż Kościół jest gotów podjąć drogę dialogu i porozumienia z lefebrystami.

Modlę się za was, ponieważ rozdzieranie całej tkanej bez szwów Tuniki Chrystusa jest grzechem niezwykle ciężkim. Niech Pan oświeci wasze sumienia i obudzi wasze serca. Mocą władzy otrzymanej od Chrystusa, z sercem przepełnionym bólem, ale wciąż pełnym nadziei, czuję się zobowiązany prosić was, abyście odstąpili od swojego zamiaru

– zaznaczył papież.

Kilka godzin później lefebryści następująco odpowiedzieli Leonowi XIV: „Paradoksalnie w dzisiejszym kontekście wydaje nam się, iż właśnie teraz musimy zrobić wszystko, co możliwe, aby zszyć Tunikę Chrystusa, rozdartego przez siły i naciski niezgodne z autentycznym duchem katolickim. Prosimy jedynie o rozważenie szczerości tej intencji, zanim zostanie podjęta decyzja dotycząca Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X. Jeszcze nie jest za późno”.

W wydanym oświadczeniu podkreślili, iż nie myślą o oddzieleniu się od Kościoła katolickiego.

Przeciwnie — pragniemy służyć mu w sposób wyjątkowy, jak pomaga się matce potrzebującej szczególnego wsparcia. Uprzejmie prosimy o udzielenie nam błogosławieństwa

– dodali w przeddzień święceń.

Jak podała Ansa, oczekiwani na nich są między innymi przedstawiciele skrajnej włoskiej prawicy. Będzie także grupa księży lefebrystów z Polski.

Już w maju Watykan zaapelował do tradycjonalistycznego Bractwa podkreślając, iż „formalne przystąpienie do schizmy stanowi ciężką obrazę Boga i pociąga za sobą ekskomunikę, ustaloną przez prawo Kościoła”. Tamten komunikat, uznany przez media za ultimatum, nie przyniósł rezultatu. Dlatego papież podjął próbę ostatniej szansy.

Włoski dziennik „La Repubblica” opisał świąteczny nastrój, panujący w Econe przed środową ceremonią, a także nastroje w Watykanie. „W Watykanie nikt już naprawdę nie wierzy, iż da się uniknąć rozłamu. Potrzebny byłby cud – wzdycha jeden z dostojników” – podkreśliła gazeta.

Idź do oryginalnego materiału