Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1:1 - Batory górą na remis

roosevelta81.pl 2 tygodni temu

Trójkolorowi uskrzydleni środowym zwycięstwem i awansem do finału STS Pucharu Polski już od czwartku zameldowali się w stolicy by przygotowywać się do tego spotkania. Mecz z Legią to starcie dwóch najbardziej utytułowanych klubów w PKO BP Ekstraklasie. Pomimo różnicy w tabeli, niekoniecznie to Górnik startował w roli faworyta, bo Wojskowi ostatnio złapali lepszą formę.

Trener Michal Gasparik, jak wspominał już na konferencji po meczu w Bydgoszczy, dokonał kilku zmian w pierwszej jedenastce. Do składu powrócił oczywiście Chłań, który z Zawiszą pauzował za kartki, a dalej mieliśmy kilka niespodzianek, bo Josemę zmienił Paweł Bochniewicz a Yvana Ikię Dimiego, Ondrej Zmrzly. Mecz poprzedziła minuta ciszy ku czci zmarłego dzień wcześniej Jacka Magiery.

Legioniści ruszyli mocno od pierwszych chwil do ataku, kilkukrotnie doprowadzając do zamieszania w naszym polu karnym, ale bez większego zagrożenia. Godnym odnotowania w początkowych fragmentach meczu był tylko pojedynek biegowy Sondre Lisetha z Rafałem Augustyniakiem zakończony małą przepychanką obu piłkarzy, ale zakończyli to po męsku i po wszystkim zbili "piątki". Nasze akcje oczywiście znów napędzał Maksym Chłań i tak w 15. minucie mieliśmy pierwszy strzał, gdy po podaniu Ukraińca, Lukas Ambros zza pola karnego posłał futbolówkę minimalnie obok słupka. Gospodarze odpowiedzieli chwilę później, gdy po wybiciu Ambrosa, zza pola karnego niecelnie strzelał Augustyniak a piłkę mógł jeszcze przeciąć Mileta Rajović. W 24. minucie z lewej urwał się Patryk Kun i dośrodkował na głowę Rafała Adamskiego, na szczęście ten główkował ponad bramką Marcela Łubika. Legia swoje akcje starała się przeprowadzać raczej szybko, natomiast Górnik starał się szanować futbolówkę, często rozgrywając przez Patrika Hellebranda. W 30. minucie mieliśmy małe nieporozumienie Lisetha z Łubikiem. Norweg nie zauważył w naszym polu karnym, iż piłkę chce złapać bramkarz i ją wytrącił głową z rąk bramkarza. Na szczęście nic groźniejszego z tej sytuacji nie wyniknęło. W 37. minucie wcisnęliśmy miejscowych w ich pole karne. Akcja skończyła się dośrodkowaniem Lukasa Sadilka i strzałem głową Ondreja Zmrzlego. Choć pozycja była dogodna, to jednak Czech źle trafił w piłkę i ta daleko ominęła bramkę Otto Hindricha. W 41. minucie po faulu Pacia, z rzutu wolnego dośrodkowywał Jurgen Elitim a w polu karnym próbował ją strącić ją znów Rajović. W końcówce tej części gry, Trójkolorowi potrafili długimi momentami wymieniać między sobą podania, co wywoływało gwizdy wśród miejscowych kibiców. Statystyka po zero celnych strzałów z obu stron, tyle można napisać podsumowując pierwszą połowę.

Statystyki pierwszej połowy
Strzały: Legia - 3 (w tym 0 celne) : Górnik - 3 (w tym 0 celne)
Posiadanie piłki: Legia - 44% : Górnik - 56%
Rzuty rożne: Legia - 3 : Górnik - 2

Na drugą połowę nie wyszedł już Liseth, którego zastąpił w ataku Ikia Dimi. Francuz podobnie jak Liseth na początku próbował się zaznaczyć przepychankami z Piątkowskim . W 52. minucie po stałym fragmencie gry w naszym polu karnym do piłki dopadł Radovan Pankov. Z bliska trafił na szczęście tylko w boczną siatkę. Chwilę później Wojciech Urbański wypracował okazję dośrodkowując do Damiana Szymańskiego, który miał dużo miejsca do strzału w okolicach "jedenastki". Dzięki interwencji Bochniewicza skończyło się tylko na rożnym. Legia mocniej przycisnęła bo w kolejnej akcji z dystansu uderzał Elitim i tym razem na róg wyblokował Rafał Janicki. Przetrwaliśmy jednak ten czas i w 62. minucie to Górnicy stworzyli dobrą okazję zakończoną tylko niecelnym strzałem Batorego zza szesnastki. Trener w tej samej minucie przeprowadził drugą zmianę wprowadzając za Ambrosa, Jarosława Kubickiego. Bochniewicz mógł trafić ale do swojej bramki po rajdzie Pawła Wszołka z 66 minuty, gdy dośrodkowanie tego drugiego ostro przeleciało wzdłuż naszego pola karnego. W 73. minucie Chłań założył "siatkę" Pankovowi w polu karnym, ale nie zdołał dobiec do piłki wcześniej od bramkarza gospodarzy. Zmęczonego Maksia w 75. minucie zmienił Roberto Massimo. W 79. minucie niestety przy strzale Kacpra Urbańskiego, piłka trafiła w rękę Janickiego i sędzia po analizie VAR wskazał na wapno. Pewnym wykonawcą rzutu karnego okazał się Augustyniak. Obaj trenerzy dokonali szeregu zmian w 85. minucie w naszych szeregach pojawili się Kamil Lukoszek i Michał Rakoczy za Erika Janżę i Sadilka. Zabrzanie próbowali w końcówce konstruować akcje ofensywne, ale było to raczej bicie głową w mur. Do 95 minuty!

Mecz nie był wielkim widowiskiem i raczej obie drużyny pogodziły by się remisem. Wielka szkoda bo do tego momentu Legia, ale też i Górnik nie oddały celnego strzału na bramkę. Takie podsumowanie już mieliśmy przygotowane gdy nastała ostatnia doliczona minuta. Wpierw Michał Rakoczy zmusił mocnym strzałem z pola karnego Hindricha do ofiarnej interwencji, po której mieliśmy rzut rożny. Michał sam go wykonał a swoje centymetry na piątym metrze wykorzystał Bochniewicz. Sędzia od razu odgwizdał koniec spotkania. Jak pisaliśmy, remis zasłużony.

Statystyki końcowe
Strzały: Legia - 14 (w tym 1 celne) : Górnik - 7 (w tym 2 celne)
Posiadanie piłki: Legia - 43% : Górnik - 57%
Rzuty rożne: Legia - 6 : Górnik - 3

Legia Warszawa Górnik Zabrze - Cracovia 1:1 (0:0)

1:0 - Augustyniak 82'
1:1 - Bochniewicz 96'

Żółte kartki: Paweł Wszołek, Wojciech Urbański, Szymański, Melita Rajović - Lukas Sadilek, Patrik Hellebrand, Maksym Chłań.
Widzów:
26 635
Sędzia:
Damian Kos (Wejherowo)

Legia Warszawa: Hindrich - Piątkowski, Augustyniak (C), Pankov, Wszołek, Elitim, Szymański (Jędrzejczyk 85'), Kun (Reca 85'), W. Urbański (K. Urbański 67'), Rajović (Krasniqi 85), Adamski
Rezerwowi: Tobiasz - Reca, Nsame, Żewłakow, Jędrzejczyk, Kapustka, Krasniqi, K. Urbański, Kovacik
Trener: Marek Papszun

Górnik Zabrze: Łubik - Sacek, Janicki, Bochniewicz, Janża (C) (Lukoszek 85'), Hellebrand, Sadilek (Rakoczy 85'), Ambros (Kubicki 62'), Chłań (Massimo 75'), Zmrzly, Liseth (Ikia Dimi 46')
Rezerwowi: Loska - Szcześniak, Ikia Dimi, Kubicki, Massimo, Olkowski, Lukoszek, Josema, Sauer, Donio, Rakoczy, Rupanov
Trener: Michal Gasparik

Źródło: Roosevelta81.pl
Zdjęcia: Roosevelta81.pl
Statystyki: Canal +

Idź do oryginalnego materiału