- Pracujemy nierzadko całą dobę. Tracimy rachubę, jaki jest dzień tygodnia i jak długo adekwatnie jesteśmy w szpitalu. Jednocześnie musimy być cały czas skupieni i świadomi. Mierzymy się z atakami z każdej strony, które czasem, jak wiemy, kończą się tragicznie - mówi kardiolożka z jednego z krakowskich szpitali.