Lekarze ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Świdnicy, którzy zajmowali się 29-letnim Kacprem Buckim z Milikowic, zostali odsunięci od pełnienia obowiązków. 29-latek, który zamiast na dializę został zawieziony do szpitala psychiatrycznego, zmarł. O działaniach podjętych przez szpital poinformował starosta świdnicki Piotr Fedorowicz w odpowiedzi na interpelację radnego Romana Etela.

Chorujący od dziecka na cukrzycę i dializowany od dwóch Kacper Bucki lat trafił na świdnicki SOR 1 września po napadzie drgawek. Z ujawnionej po tygodniach dokumentacji wynika, iż już w pierwszej godzinie od przywiezienia podjęto wobec niego resuscytację krążeniowo-oddechową połączoną z intubacją. Mimo katastrofalnych wyników badań zagrażających życiu i braku wykonania dializy, półnagiego 29-latka tego samego dnia próbowano odesłać transportem medycznym do domu. W kolejnym dniu zamiast na stację dializ został wysłany karetką na konsultację psychiatryczną do Wałbrzycha. Mężczyzna po kolejnych resuscytacjach zmarł 5 września na OIT. Po naszej publikacji Prokuratura Rejonowa w Świdnicy wszczęła w tej sprawie śledztwo, kontrolę wszczął również Narodowy Fundusz Zdrowia.
O wyjaśnienia w tej sprawie na forum samorządowym wystąpił radny powiatowy Roman Etel. Odpowiedzi udzielił Starosta Świdnicki Piotr Fedorowicz, opierając się na pisemnych wyjaśnieniach Dyrektora SP ZOZ w Świdnicy, Grzegorza Kloca.
Lekarze SOR odsunięci od pracy
O decyzji dyrektora szpitala poinformował starosta Piotr Fedorowicz.
– Z uwagi na wielowątkowość oraz powagę zarzutów, w tym zarzut wobec personelu medycznego popełnienia przestępstwa z art. 160 § 2 i art. 155 Kodeksu karnego, Dyrekcja SPZOZ w Świdnicy podjęła decyzję o odsunięciu od pełnienia obowiązków lekarzy SOR, którzy zajmowali się pacjentem, do czasu zakończenia prowadzonego postępowania – przekazał w odpowiedzi na interpelację radnego Romana Etela.
Wskazane artykuły Kodeksu karnego dotyczą narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę, na której ciąży obowiązek opieki (art. 160 § 2 kk), a także nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 155 kk).
Szpital: Organizacja była prawidłowa, ewentualne błędy to decyzje lekarzy
Z odpowiedzi starosty wynika, iż po skardze złożonej przez rodzinę zmarłego 24 września, w szpitalu wszczęto wewnętrzne postępowanie wyjaśniające.
– W przedmiotowej sprawie, w związku z wniesionym 24 września br. przez rodzinę pacjenta zażaleniem, Dyrekcja wszczęła wewnętrzne postępowanie skargowe. Zabezpieczono dokumentację, personel został zobowiązany do ustosunkowania się do zarzutów, poproszono o przedstawienie stanowiska medycznego – informuje Piotr Fedorowicz.
Dyrektor Kloc twierdzi, iż po stronie samej placówki i jej organizacji podczas wewnętrznej kontroli nie dopatrzono się uchybień. Szpital wskazuje , iż odpowiedzialność za to, co stało się na oddziale ratunkowym, leży po stronie podejmowanych decyzji medycznych.
– W zakresie pozostającym w kompetencji ustaleń Dyrekcji nie stwierdzono nieprawidłowości w organizacji udzielania świadczeń, za które odpowiedzialność ponosi kierownik podmiotu leczniczego. W czasie hospitalizacji świadczeniobiorcy zapewniono wymaganą obsadę medyczną, nie istniały żadne ograniczenia diagnostyczne, terapeutyczne, ani w zakresie wymaganych świadczeń towarzyszących – cytuje wyjaśnienia dyrekcji starosta. – Dokonana na tym etapie analiza daje podstawę do formułowania twierdzenia, iż ewentualne nieprawidłowości wynikają wyłącznie z decyzji personelu lekarskiego.
Szpital czeka na ruch prokuratury
Świdnicki szpital potwierdził również oficjalnie, iż 29 września został powiadomiony o śledztwie wszczętym przez Prokuraturę Rejonową w Świdnicy. Z tego względu władze placówki powstrzymują się w tej chwili od wydawania ostatecznych wyroków.
– Mając na uwadze, iż okoliczności udzielania świadczeń, które ustala Dyrekcja Szpitala, zostały objęte przedmiotem czynności i wyjaśnień także Prokuratury, na obecnym etapie Szpital odstępuje od formułowania ocen dotyczących ewentualnej odpowiedzialności personelu medycznego – zaznacza starosta.
W piśmie skierowanym do radnego starosta podkreśla także, iż pełna wiedza o przebiegu leczenia nie może zostać publicznie ujawniona ze względu na tajemnicę medyczną i ochronę danych wrażliwych zmarłego pacjenta.
– Niemożliwe jest udzielenie szczegółowych informacji z przebiegu hospitalizacji oraz podjętych decyzji i procedur dotyczących konkretnego pacjenta. Przedmiotowe informacje podlegają szczególnej ochronie, m.in. w związku z przepisami ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ogólnego rozporządzenia o ochronie danych – wyjaśnia Piotr Fedorowicz.
Agnieszka Szymkiewicz

1 godzina temu
![Uniwersytecki Szpital Dziecięcy otrzymał 55 łóżek dla rodziców [ZDJĘCIA]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/10/846564079_1756381435568863_7325004696238005930_n.jpg)












