Kolejna odsłona rywalizacji PGE Budowlanych z Chemikiem
Siatkarki PGE Budowlanych Łódź rozbiły w poniedziakowy wieczór LOTTO Chemika Police. Podopieczne Macieja Biernata nie dały rywalkom absolutnie żdanych szans, wykorzystując każdy błąd. W drgugiej partii policzanki nie osiągnęły choćby pułapu 10 punktów.
PGE Budowlani Łódź po raz drugi w odstępie kilku dni spotkały się z Chemikiem Police. W środę zmierzyły się w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski. Budowlane wygrały 3:1 i zameldowały się w turnieju finałowym, który zostanie rozegrany na początku lutego w Elbągu. Teraz zagrały w Policach w TAURON Lidze.
Bezdyskusyjne zwycięstwo PGE Budowlanych Łódź
Tak, jak przed kilkoma dniami, tak i teraz zdecydowanymi faworytkmi były łodzianki. Pierwszy set nie pozostawił ku temu wątpliwości. PGE Budowlani od samego początku rządziły na parkiecie. Miały co prawda chwilę zawahania, gdy Chemik przegrywając już 5:11, zmniejszył stratę do dwóch punktów po ataku Natalii Mędrzyk. Później podopieczne Macieja Biernata całkowicie już odzykały kontrolę nad tym spotkniem. Chemik nie miał zbyt wielu argumentów w ataku, bo wcześniej zawodziło przyjęcie. To napędzało Budowlane, które wygrały 25:14.
Przebieg drugiego set był bardzo podobny. Nie pomagała choćby bardzo doświadczona i utytułowana Natalia Mędrzyk. Była zawodniczka ŁKS-u została zablokowana, a łodzianki wygrywały już 14:5. Później trener Biernat dał w większym wymiarze czasowym pograć takim siatkarkom jak Siuda czy Milewska. Te trzymały poziom wyznaczony przez bardziej doświadczone koleżanki i pomogły Budowlanym wygrać aż 25:9.
Trzecia odsłona zaczęłą się od nieporozumienia po stronie PGE Budowalnych. Chemiczki zdobyły punkt przebiając piłkę na drugą stronę. Chwilę później gospodynie podwyższyły prowadzenie po tym, jak zagrywką została ustrzelona Drużkowska, którą trener Biernat zostawił na boisku, po tym jak pojawiła się w końcówce drugiego seta. Na boisku zostały również Agata Milewska i Paulina Majkowska. Widać było, iż szkoleniowiec Budowlanych pozwolił pograć więcej siatkarkom, które nie są na codzień „szóstkowymi” zawodniczkami. To przełożyło się na bardziej wyrównane spotkanie. Dobrze po stronie gospodyń spisywała się Maja Koput, która odważnie grała w ataku, a także skutecznie w bloku. Po jednej z jej akcji w defensywie Chemik prowadził choćby 14:12. W końcówce Budowlane prowadziły już trzema punktami, ale świetnie w obronie grała libero Agata Nowak, co pozwoliło policzankom znów złapać kontakt. O czas musiał poprosić trener Biernat. Po krótkiej siatkarki z Łodzi zdobyły dwa punkty z rzędu i zapewniły sobie trzy piłki meczowe. Dwie z nich Chemik obronił przy zagrywce Natalii Mędrzyk. Znów czas wziął trener Biernat i tym razem wszystko zagrało jak trzeba po łódzkiej stronie. Maja Storck mocnym atakiem z drugiej linii zapewniła swojej drużynie wygraną 25:23 i w całym meczu 3:0.
MVP: Rodica Buterez
LOTTO Chemik Police 0:3 PGE Budowlani Łódź
(14:25, 9:25, 23:25)
Lotto Chemik: Grabowska, Mędrzyk, Koput, Hewelt, Orzoł, Różyńska, Nowak (L); Partyka, Gierszewska, Przybyło
PGE Budowlani: Grabka, Damaske, Lelonkiewicz, Storck, Buterez, Planinšec, Łysiak (L); Milewska, Siuda, Drużkowska, Majkowska

2 godzin temu








