Rafał Janicki w meczu ze Śląskiem Wrocław nie narzekał na brak pracy. Doświadczony obrońca Górnika Zabrze musiał kilkukrotnie rozbijać ataki beniaminka. Po końcowym gwizdku sędziego lider defensywy wicemistrza Polski podzielił się swoimi spostrzeżeniami po meczu z Wojskowymi, ocenił postawę Trójkolorowych i wspomniał o zbliżającym się rewanżu z Fenerbahce Stambuł.
Jak ocenisz to spotkanie z perspektywy boiska? Pierwsza połowa w waszym wykonaniu była słaba, natomiast druga znacznie lepsza.
- Nie da się wygrać na stojąco czy na pół gwizdka. Nie da się również wygrać, podchodząc do meczu z takim zaangażowaniem, jakie zaprezentowaliśmy w pierwszej połowie. Mam nadzieję, iż więcej już tak do spotkania nie podejdziemy, ponieważ ta liga nie wybacza błędów. W pierwszej części było widać, iż jeżeli nie gramy na sto procent - przede wszystkim agresywnie bez piłki - i pozwalamy przeciwnikowi na zbyt wiele, to Śląsk potrafi to wykorzystać. Nieważne, czy to jest beniaminek, czy nie - w Ekstraklasie to tak po prostu wygląda. Druga połowa była już znacznie lepsza. Pojawiło się większe zaangażowanie, zmieniliśmy podejście i zaczęło to wyglądać naprawdę nieźle. Całe szczęście odwróciliśmy losy tego meczu.
W przerwie w szatni było nerwowo, czy raczej merytorycznie i spokojnie?
- Jedno i drugie po trochu. Po tak słabej pierwszej połowie byłoby wręcz dziwne, gdyby panował spokój. Kwestie taktyczne zeszły w tym wypadku na dalszy plan - brakowało nam przede wszystkim zaangażowania, o którym już wspominałem.
Teraz wszystkie wasze siły i myśli kierują się na środowy mecz z Fenerbahce. Jak sądzisz, jak będzie wyglądało to spotkanie?
- Pewnie podobnie jak w Stambule. Wiemy, kto do nas przyjeżdża i nie ma co ukrywać - trudno oczekiwać, iż będzie to zupełnie inny mecz i to Górnik będzie w nim dyktował warunki gry. Trener na pewno ma odpowiedni plan i wymyśli coś, żeby zaskoczyć rywala i spróbować odrobić tę jedną bramkę straty. Będzie bardzo ciężko, ale piłka nożna widziała już różne rzeczy. Musimy podejść do tego starcia przede wszystkim z wiarą w sukces.
Wracając do dzisiejszego spotkania - mówisz, iż początkowo brakowało wam ognia. Z czego mogło to wynikać?
- Zastanawiam się, czy niektórzy z nas podświadomie nie pomyśleli, iż na Fenerbahce nie trzeba się dodatkowo mobilizować, bo sama klasa rywala działa mobilizująco, a ze Śląskiem Wrocław da się wygrać na stojąco. To tak niestety nie działa, na co trener mocno zwracał nam uwagę w przerwie. Myślę, iż te słowa obudziły niektórych zawodników. najważniejsze okazały się również zmiany w drugiej części spotkania. Sondre świetnie odnalazł się na boisku, wziął ciężar gry na swoje barki i otwierał przestrzenie partnerom. Zaryzykowaliśmy też grę na dwóch napastników, a to dało nam dużo jakości z przodu. Mamy szeroką kadrę i musimy z tego korzystać. Cieszę się, iż zmiennicy dali impuls, za pomocą którego odwróciliśmy wynik.
Zapytam jeszcze o formację obronną. Przywykliśmy, iż to wasz najpewniejszy punkt, jednak na początku meczu wyglądało to słabiej. Straciliście bramkę po własnym błędzie, pojawiło się też sporo innych, niepewnych zagrań. Skąd to się wzięło?
- Piłka nożna to gra błędów. Nam dzisiaj taka pomyłka się przydarzyła i musimy z niej jak najszybciej wyciągnąć wnioski. Pojedyncze błędy wynikały pewnie z nerwowości po straconym golu oraz z faktu, iż nasza gra ogólnie się nie kleiła. To nie jest jednak tak, iż broni tylko czwórka obrońców i tylko oni ponoszą odpowiedzialność - w pierwszej połowie cały zespół nie funkcjonował dobrze, począwszy od napastników, a skończywszy na bramkarzu. Należą nam się jednak brawa za to, iż po zmianie stron wyglądaliśmy już na boisku znacznie lepiej.
Rozpoczynasz właśnie kolejny sezon w Ekstraklasie. Jakie emocje towarzyszą Ci przy kolejnym roku gry na najwyższym szczeblu rozgrywkowym?
- Czas naprawdę gwałtownie leci. Najważniejsze, żeby dopisywało mi zdrowie, tak jak miało to miejsce do tej pory. Nie ukrywam, iż nie chciałbym zatrzymywać się na siedemnastu sezonach. Skoro czuję się dobrze fizycznie, to fajnie byłoby osiągnąć w tej kwestii piłkarską "pełnoletniość" i dobić do osiemnastu lat gry w lidze.
Źródło: Roosevelta81.pl / Czwarta Trybuna Podcast
Foto: Roosevelta81.pl
Wideo: Czwarta Trybuna Podcast

















