Jarosław Kubicki był wielkim nieobecnym sobotniego starcia Górnika Zabrze z Lechem Poznań. Doświadczony środkowy pomocnik na ostatnim treningu przed meczem nabawił się kontuzji, która wyłączyła go z występu przeciwko mistrzowi Polski.
Górnik od środowego treningu przygotowywał się w meczowej jedenastce do prestiżowego spotkania z Lechem Poznań. W awizowanym wyjściowym składzie był Kubicki, który należy do liderów drużyny z Roosevelta. Pech 30-latka dopadł na jednym z ostatnich treningów przed meczem z Kolejorzem.
Pierwotnie wydawało się, iż uraz jest niegroźny, ale ostatecznie – w dniu samego meczu – sztab szkoleniowy po konsultacji ze sztabem medycznym podjął decyzję, iż Kubicki przeciwko Lechowi nie zagra. Absencja kluczowego gracza odbiła się na poczynaniach piłkarzy z Zabrza, którzy ostatecznie musieli uznać wyższość rywala po porażce 0:1.
Po końcowym gwizdku sędziego trener Górnika nie ukrywał, iż brak kluczowego gracza był dla jego zespołu sporym osłabieniem. – Kiedy Jarek Kubicki jest na boisku, nasza gra zawsze wygląda lepiej. W piątek trenował z nami przez całe zajęcia, po treningu fizjoterapeuci poinformowali mnie, iż odczuwa on dyskomfort, który ostatecznie wyłączył go z występu. Nie było to dla nas dobre rozwiązanie, ale musieliśmy sobie jakoś poradzić – wyjaśnia Michal Gasparik, opiekun Trójkolorowych.
Uraz doświadczonego pomocnika drużyny z Roosevelta nie wygląda na bardzo poważny, ale w wypadku naciągnięć w okolicach mięśni grzebietu z natury nie warto ryzykować, by uraz się nie pogłębił. Sztab medyczny Górnika dokłada wszelkich starań, by Kubicki był gotowy do gry na kolejne starcie na boiskach PKO BP Ekstraklasy z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl












![Jarboe: Tworzę tak, żeby zawsze coś pod powierzchnią ukryć [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/-/000MP0HPPIEH8PU5-C461.jpg)


