Trzy mecze, trzy zwycięstwa i najlepszy atak PGE Basket Ligi Kobiet. Contimax MOSIR Bochnia jedzie do Pruszkowa jako lider rozgrywek i zespół, który na początku sezonu imponuje ofensywą. Z kolei beniaminek ma bilans 1–2, ale we własnej hali spróbuje zatrzymać rozpędzone Bochnianki. W składzie MKS jest Anna Krawiec, która przez 5 sezonów grała w barwach Bochni na poziomie 1. ligi.
Contimax z każdym kolejnym spotkaniem dokładał więcej punktów: po 69:58 w Sosnowcu przyszło efektowne 100:93 z mistrzem Polski z Lublina, a następnie 111:69 z Jelenią Górą. Pruszków wygrał dotąd raz – 86:72 z Wichosiem. W ostatnią środę wysoko przegrał z Widzewem Łódź 63:99.
Największą siłą Bochni jest na razie atak. Contimax zdobywa średnio 93,3 punktu na mecz – najwięcej w całej lidze. Zespół jest też drugi w PGE BLK pod względem punktów z pomalowanego (42,0), szybkiego ataku (17,3) oraz punktów zdobywanych po stratach rywalek (19,0).
Peoples i Furman ciągną ofensywę
Ciekawie zapowiada się porównanie liderek punktowych. Anaya Peoples zdobywa dla Bochni średnio 19,3 pkt i z EVAL 22,0 zajmuje 5. miejsce w lidze w obu tych klasyfikacjach. Po stronie Pruszkowa najwięcej punktów daje Wanesa Furman – 18,7 na mecz, co oznacza 6. wynik w PGE BLK.
Bochnia ma również mocny punkt pod koszem. Jastina Kosalewicz zbiera średnio 10,3 piłki, a cały Contimax wygrywa porównanie zbiórek z Pruszkowem 46,0 do 37,7 na mecz. Szczególnie duża różnica pojawia się na własnej tablicy – 33,7 do 25,0.
W kreowaniu gry wyróżnia się Laura Stockton ze średnią 4,7 asysty, a dodatkowo notuje 3,3 przechwytu. Z kolei najlepszą strzelczynią Bochni z dystansu jest Karolina Dżochowska, która trafiła dotąd 8 z 17 prób za trzy – 47,1 proc.
Pruszków ma czym odpowiedzieć
Beniaminka nie można jednak sprowadzać wyłącznie do bilansu 1–2. Katarzyna Bukraba notuje EVAL 16,0, Anna Krawiec zbiera 7,0 piłki, a Aleksandra Zmierczak rozdaje 4,0 asysty na mecz.
Pruszków dobrze pilnuje też piłki – średnio popełnia tylko 9,7 straty, przy 12,0 Bochni. Gospodynie notują ponadto aż 16,3 przechwytu na spotkanie.
Problemem beniaminka jest natomiast dystans. Lotto MKS trafił dotąd tylko 14 z 71 trójek, czyli 19,7 proc. Contimax ma w tym elemencie 31,7 proc. skuteczności.
Liczby wyraźnie wskazują, gdzie Bochnia zbudowała przewagę w pierwszych trzech kolejkach: punkty, zbiórki, gra w pomalowanym i szybki atak. W Pruszkowie lider stanie przed kolejną próbą – tym razem przeciwko beniaminkowi, który będzie chciał przerwać serię trzech zwycięstw Contimaxu.



2 godzin temu













