Lider z Lubina stracił punkty. Druga porażka Miedziowych u siebie

9 godzin temu

W dzisiejszym szlagierowym pojedynku piłkarze KGHM Zagłębia Lubin przegrali z Lechem Poznań 0:1. Bramkę na wagę zwycięstwa już w siódmej minucie meczu strzelił Ishak. Mimo przegranej, Miedziowi utrzymali fotel lidera, ale drugi Lech ma już tyle samo punktów. W następnej kolejce Zagłębie zmierzy się na wyjeździe z Motorem Lublin.

Pierwszą groźną akcję stworzyli piłkarze KGHM Zagłębie Lubin. Już w 4. minucie z dystansu uderzył Mateusz Grzybek, jednak piłka minęła słupek bramki strzeżonej przez Bartosz Mrozek. Chwilę później do głosu doszli goście. W 7. minucie zawodnicy Lech Poznań przeprowadzili składną akcję, którą z bliskiej odległości wykończył Mikael Ishak, dając swojej drużynie prowadzenie.

W 12. minucie z dużej odległości spróbował Patrik Wålemark, ale pewną interwencją popisał się Jasmin Burić, ratując gospodarzy przed utratą kolejnego gola. Kilkanaście minut później ponownie groźnie zrobiło się po strzale Ishaka – tym razem piłka przeleciała tuż obok słupka. Tuż przed przerwą dobrą okazję miał jeszcze Ali Gholizadeh, ale najszybciej przy futbolówce znalazł się Burić. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie i lubinianie schodzili do szatni przegrywając 0:1.

Po przerwie gospodarze gwałtownie mogli doprowadzić do wyrównania. W zamieszaniu w polu karnym obrońcy Lecha zdołali jednak oddalić zagrożenie. W 66. minucie efektowną przewrotką popisał się Marcel Reguła, ale piłka przeleciała nad poprzeczką bramki poznaniaków. W kolejnych fragmentach meczu gra toczyła się głównie w środku pola i obie drużyny miały kilka klarownych okazji bramkowych.

W 89. minucie z dystansu uderzył jeszcze Luis Palma, ale pewnie interweniował Burić. Ostatecznie zawodnicy Lecha utrzymali jednobramkową przewagę do końca spotkania, a trzy punkty powędrowały do Poznania.

-Przede wszystkim gratulacje dla Lecha Poznań za dzisiejsze zwycięstwo. Mieliśmy inny plan na ten mecz, ale pierwsza połowa kompletnie nam nie wyszła. Porównując obie części gry, to w pierwszych 45 minutach gry mieliśmy 4 kontakty z piłką w polu karnym, natomiast w drugiej połowie było ich już 31. Były to zupełnie dwie inne połowy z tą różnicą, iż Lech zdobył jedną bramkę, a nam jej zabrakło, żeby zdobyć chociaż jeden punkt. Muszę pochwalić swoich zawodników za drugą część gry, bo praktycznie 80% czasu spędziliśmy z piłką na połowie przeciwnika. Lech wyciągnął wnioski po ostatnim wyjazdowym meczu i wystawili swój najcenniejszy skład. Pod koniec pojedynku postawiliśmy wszystko na jedną kartę i zostawaliśmy z tyłu z jednym stoperem. W końcowych minutach Michalski grał praktycznie jako napastnik. Szkoda, iż nic nam nie wpadło, ale musimy to zaakceptować. Szkoda ofiar, bo może nam wypaść kilku zawodników. a i tak już borykamy się z innymi kontuzjami. Musieliśmy dokonać trzech zmian w przerwie, aby skorygować naszą grę, ale nie przyniosło nam to bramki dającej wyrównanie – powiedział po meczu trener Zagłębia, Leszek Ojrzyński.

KGHM Zagłębie Lubin 0-1 Lech Poznań

Bramka: Mikael Ishak 7

KGHM Zagłębie: 1. Jasmin Burić – 16. Josip Ćorluka, 31. Igor Orlikowski (79, 19. Jakub Sypek), 25. Michał Nalepa, 4. Damian Michalski, 13. Mateusz Grzybek (46, 35. Luka Lučić) – 44. Marcel Reguła, 8. Damian Dąbrowski, 20. Mateusz Dziewiatowski (46, 7. Sebastian Kowalczyk), 18. Adam Radwański (69, 27. Jesús Díaz) – 9. Michális Kossídis (46, 17. Levente Szabó).

Lech: 41. Bartosz Mrozek – 2. Joel Pereira, 27. Wojciech Mońka, 16. Antonio Milić, 4. João Moutinho (64, 15. Michał Gurgul) – 8. Ali Gholizadeh (87, 20. Robert Gumny), 43. Antoni Kozubal, 99. Pablo Rodríguez (73, 23. Gísli Þórðarson), 10. Patrik Wålemark (64, 77. Luis Palma), 14. Leo Bengtsson – 9. Mikael Ishak (73, 7. Yannick Agnero).

żółte kartki: Nalepa – João Moutinho, Kozubal, Mońka.

sędziował: Daniel Stefański.

Idź do oryginalnego materiału