W poprzedni weekend, pomimo ambitnej postawy, Piotrkowianki musiały uznać wyższość wicemistrzyń Polski, przegrywając w stolicy Lubelszczyzny aż 24:36. Podopieczne trenera Horatiu Pasci gwałtownie się jednak zrehabilitowały, wygrywając w środku tygodnia ligowe starcie w Kobierzycach (26:25), za pomocą którego zachowały miano niepokonanej drużyny w LOTTO Superlidze.
Myślę, iż ta strata jest do odrobienia. Na pewno po pierwszym meczu było ciężko w to uwierzyć, ale myślę, iż jesteśmy znakomitym zespołem. W sporcie dzieją się różne rzeczy, jest on nieprzewidywalny. Jesteśmy w stanie to zrobić. Jestem jedną z wielu, które w to wierzą. Wiem, iż może się to udać – zapewniała przed rewanżem z Lubliniankami Patrycja Chojnacka, bramkarka KRASOŃ MKS Piotrcovii.
Pierwsza połowa meczu KRASOŃ MKS Piotrcovia – PGE MKS El-Volt Lublin w zasadzie przesądziła o końcowym wyniku europejskiej rywalizacji. Zespół gości okazał się lepszy o cztery trafienia (12:16) i tym samym powiększył przewagę z pierwszego spotkania aż do szesnastu bramek.
Druga część gry była już bardziej wyrównana, ale i ona padła łupem przyjezdnych (15:16), które tym samym w pełni zasłużenie awansowały do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europejskiej EHF, w której zmierzą się z... KGHM Zagłębiem Lubin.
KRASOŃ MKS Piotrcovia – PGE MKS El-Volt Lublin 27:32 (12:16)
Kolejnym wyzwaniem, przed jakim staną szczypiornistki z Piotrkowa Trybunalskiego, będzie domowa konfrontacja z Sośnicą Gliwice, którą zaplanowano na czwartek 15 października o godzinie 20:15 w Hali Relax.














