Z ustaleń opublikowanych przez „Dziennik Gazetę Prawną” wynika, iż obecny proces zamykania placówek edukacyjnych to dopiero początek większej fali. Przedstawiciele samorządów wprost zapowiadają, iż w najbliższych latach procedura likwidacji szkół i przedszkoli będzie przybierać na sile.
Niepokojące prognozy demograficzne na nadchodzące dekady
Główną przyczyną zaistniałej sytuacji są nieubłagane statystyki dotyczące urodzeń. Prognozy demograficzne wskazują jednoznacznie, iż w ciągu najbliższych ośmiu lat populacja dzieci w wieku od 7 do 14 lat zmniejszy się o około 19,5 procent (czyli o prawie jedną piątą). W dłuższej perspektywie czasowej spadek ten będzie jeszcze bardziej odczuwalny – szacuje się, iż do 2060 roku liczba dzieci w tej grupie wiekowej skurczy się o około 30 procent.
Warto zauważyć, iż jeszcze dwa lata temu – w roku wyborczym – lokalne samorządy znacznie rzadziej podejmowały decyzje o likwidowaniu szkół podstawowych. w tej chwili podejście to uległo jednak wyraźnej zmianie, a władze lokalne zmuszone są reagować na realia demograficzne.
Szkoła to nie tylko lekcje. Znaczenie placówek dla lokalnych społeczności
Zamykanie kolejnych szkół niesie ze sobą konsekwencje wykraczające daleko poza sam proces dydaktyczny. W publikacji zwrócono uwagę, iż likwidacja placówki edukacyjnej jest poważnym problemem nie tylko dla samych uczniów. Wynika to z faktu, iż „podstawówki najczęściej pełnią rolę lokalnych centrów integracji” dla okolicznych mieszkańców.
Choć zamykanie placówek wzbudza opór społeczny, zdaniem ekspertów proces ten stał się całkowicie nieunikniony. Z dotychczasowych doświadczeń wynika również, iż powszechnie proponowane próby zmiany funkcji opustoszałych budynków szkolnych w praktyce po prostu się nie sprawdzają.

2 godzin temu





