List do Przyjaciół

bialyorzel24.com 2 godzin temu

Kochani!

Przychodzi taki okres, iż dochodzimy do wniosku, iż trzeba wycofać się z życia publicznego i zająć się swoim zdrowiem. Właśnie znalazłam się w tym momencie mojego życia.

Pamiętam pierwsze chwile po otwarciu Teresa’s Herbs and Flowers. Ile emocji temu towarzyszyło, ile niepewności i nadziei, ile życzliwości ze strony potencjalnych klientów! „Da Pani radę, pomożemy” – mówiliście. Uwierzyłam więc i… tak się stało.

Byłam ze swoimi zaprzyjaźnionymi klientami aż 36 lat. „Na dobre i na złe”, bo swoją wiedzą zielarską zaczęłam pomagać wielu Polakom. Satysfakcja była ogromna, ale i odpowiedzialność niemała. Pokochałam tę pracę i tych klientów, których z imienia nie wymienię. Oni i tak wiedzą, iż o nich piszę!

Ile szczerych, serdecznych rozmów przy ziołowej herbatce (albo i bez) odbyło się przy 292 Broad St. Łączyły nas zawsze szczerość i chęć pomocy. A przecież właśnie w takiej atmosferze rodzi się przyjaźń, więc teraz, w liście pożegnalnym, chcę za nią podziękować. Dziękuję i za to, iż w chwilach krytycznych ci przyjaciele zjawiali się, żeby wesprzeć, doradzić czy pomóc.

Czułam się z Wami jak z udaną rodziną! Oczywiście były też trudne chwile, o których lepiej nie pamiętać, ale zawsze mogłam na kogoś specjalnego liczyć i nigdy się nie zawiodłam. Dlatego z całego serca dziękuję!

Dziękuję też młodym parom, dla których przygotowywałam kwiaty na śluby. To była moja specjalna misja, którą również kochałam…

Wszyscy zostaniecie w mojej pamięci na zawsze!

Wasza „Pani Terenia” Borowska

PS. Sklep przejmują dwie świetne kwiaciarki, więc będziecie mieli spadkobierczynie moich starań. A zioła posłużą Wam aż do wyprzedaży!

Idź do oryginalnego materiału