ŁKS Commercecon Łódź przerywa serię porażek i pewnie wygrywa z UNI Opole

2 godzin temu

Mecz o powrót na zwycięską ścieżkę

Siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź przegrły trzy ostatnie mecze w TAURON Lidze. W środowy wieczór do Sport Areny przyjechała rewelacja tego sezonu, więc ciężko mówić o idealnym meczu na przełamanie dla podopiecznych Adriana Chylińskiego. UNI Opole też jednak miało ostatnio swoje problemy. Goście także szukali przełamania po dwóch kolejnych porażkach.

Obie drużyny spotkały się już dawno temu, bo w 1. kolejce tego sezonu. Ełkaesianki rozegrały wówczas świetne spotkanie i wygrały w Opolu 3:1. W zespole UNI gra Katarzyna Zaroślińska-Król. Była siatkarka ŁKS-u zdobyła w tamtym meczu aż 31 punktów, a i tak nie wystarczyło to, żeby urwać punkty Wiewiórom.

Bardzo dobry mecz ŁKS-u i pewne zwycięstwo

Zaroślińska-Król już na początku meczu zaznaczyła swoją obecność, obijając blok Sonii Stefanik i wyprowadzając UNI na prowadzenie 3:1. Dwie akcje później było już 5:1. Tym razem za sprawą Katarzyny Połeć. Wiewióry nie złożyły broni i zaczęły gonić. Remis 13:13 wywalczyły dzięki Marianie Brambilli. Ełkaesianki ciężko pracowały na odrobienie strat, by za chwilę znów przegrywać 13:17. Gdy Regiane Bidias zaatakowała w aut, wydawało się, iż nic nie zabierze wygranej Opolankom w pierwszej partii. Prowadziły wtedy 24:21. ŁKS Commercecon zdołał jednak doprowadzić do remisu, a później stoczył emocjonujący i ciężki bój na przewagi. Tam lepsze okazały się przyjezdne, które zwyciężyły 30:28.

Drugi set można podzielić na dwie części. Bardzo wyrównany początek, gdzie UNI Opole blisko trzymało się Łodzianek. Gdy Guereca obiła ręce Sonii Stefanik, ŁKS prowadził tylko 10:9, ale później rozpoczęła się całkowita dominacja Wiewiór. Podopieczne Adriana Chylińskiego zdobyły aż 10 punktów z rzędu przy zagrywce Mariany Brambilli. W tej partii Opolanki już nie zareagowały. ŁKS Commercecon wygrał 25:15.

W kolejnej odsłonie lepiej na początku spisywały się gospodynie. Angelika Gajer zablokowała Helvig, dając swojej drużynie prowadzenie 9:6. Od tamtej pory Ełkaesianki prezentowały bardzo dojrzałą siatkówkę, spokojnie kontrolując wydarzenia na boisku. Ostatecznie ŁKS Commercecon dowiózł prowadzenie do końca i wygrał 25:21. UNI Opole miało spory problem tego dnia, żeby zaskoczyć czymś biało-czerwono-białe.

W kolejnej odsłonie ŁKS zaczął od prowadzenia 6:4 po ataku Regiane Bidias. Później na dwupunktowe prowadzenie wyszły siatkarki z Opola, gdy McCall zaskoczyła zagrywką Annę Pawłowską (7:9). Kilka minut później Brambilla nadziała się na blok Zaroślińskiej-Król, a przewaga gości wzrosła do trzech oczek (9:12). Później swoje minuty miała Anna Obiała, która dwukrotnie zatrzymała rywalki blokiem i już mieliśmy remis 14:14. Po przerwie dla UNI Opole Bidias zanotował as serwisowy, a za dyskuje czerwoną kartką ukarany został trener gości. To skutkowało kolejnym punktem dla ŁKS-u Commercecon, który prowadził już 18:15. Łodzianki prowadziły już 23:19 i wydawło się, iż nic nie przeszkodzi im zwycięstwie, ale wypuściły to z rąk. UNI Opole doprowadziło do gry na przewagi, ale tym razem to Wiewióry zachowały więcej zimnej krwi i wygrały 27:25 po ataku niezawodnej Regiane Bidias.

MVP: Regiane Bidias

ŁKS Commercecon Łódź 3:1 UNI Opole
(28:30, 25:15, 25:21, 27:25)

ŁKS Commercecon: Gajer, Brambilla, Stefanik, Centka-Tietianiec, Bidias, Obiała, Pawłowska (L); Fayad

UNI Opole: Makarowska-Kulej, Guereca, Kecher, Zaroślińska-Król, Helvig, Połeć, Łyduch (L); McCall, Paluszkiewicz, Mulka

Idź do oryginalnego materiału