Lody „Hyćka” z Baborowa jednymi z najlepszych na świecie. Opolanin na podium!

1 godzina temu

Prezentacja Gelato Festival World Ranking 2026 miała miejsce w środę, 27 maja w Rzymie i podczas imprezy znów głośno było o lodach „Hyćka„, które produkuje w Baborowie (pow. głubczycki) Tomasz Szypuła. Opolanin według ostatniego podsumowania zajmuje drugie miejsce w światowym zestawieniu.

Można mówić o wielkim sukcesie, dlatego, iż rzeczony ranking jest jednym z bardziej prestiżowych wydarzeń branży. Tworzony jest przez Gelato Festival World Masters, największy na świecie konkurs dla mistrzów lodziarstwa.

Lista jest budowana na podstawie licznych degustacji i cyklu międzynarodowych konkursów, zawodów i recenzji ekspertów. A ocenie podlegają m.in.:

  • smak lodów,
  • kreatywność,
  • estetyka prezentacji,
  • wyniki uzyskiwane w konkursach.

Gelato Festival World Ranking 2026 – Tomasz Szypuła i jego „Hyćka” z drugą lokatą

Zestawienie jest podsumowaniem różnych potyczek.

– Te konkursy realizowane są przez cztery lata na pięciu kontynentach – opowiada Tomasz Szypuła, mistrz Polski lodów rzemieślniczych, który po majowym podsumowaniu plasuje się na drugim miejscu w rankingu.

– Trzeba wygrać konkurs albo zająć drugie miejsce żeby dostać się do ścisłego finału kraju. Później są tzw. półfinały: najlepsi lodziarze z różnych państw spotykają się w Bolonii we Włoszech na półfinale. I znów trzeba zająć pierwsze lub drugie, by trafić do ścisłego finału – opisuje Opolanin kulisy głównego konkursu – Gelato Festival World Masters.

W ostatnim konkursie Opolanin zdobył 233 punkty i 3 „korony” (zależą od liczby zebranych „oczek” i miejsc). Uzyskany wynik potwierdza, iż Tomasz Szypuła należy dziś do ścisłej światowej czołówki rzemieślniczego gelato. A „Hyćka” (smak kwiatów i owoców czarnego bzu) i „Cud, miód o orzeszki” (jogurt grecki z karmelizowanymi włoskimi orzechami prażonymi z miodem gryczanym), to flagowe smaki, które produkuje.

O przypadku nie ma mowy. Dość przypomnieć, iż w poprzednim rankingu – z 2024 roku – zajął ósme miejsce. Dzięki temu, iż Tomasz Szypuła wygrał pierwsze zawody w Polsce, potem półfinał w Bolonii, dostał się do finału światowego w Las Vegas w kwietniu.

– Tam dostałem nagrodę za innowacyjny smak – przyszłość lodziarstwa. Nie wygrałem, ale zebrałem pulę punktów – relacjonuje. – A w maju, w Rzymie, znaleźli się wszyscy, którzy brali udział w ostatnim finale mistrzostw świata. Usłyszeliśmy, kto jest na którym miejscu w rankingu. To było najbardziej prestiżowe wydarzenie z całego przedsięwzięcia – dodaje.

Do ścisłego finału trafia 36 lodziarzy z całego świata, a w rankingu jest ponad 8 tysięcy lodziarni.

Na zdjęciu laureaci podczas podsumowania rankingu najlepszych lodziarzy świata 27 maja w Rzymie. Tomasz Szypuła z lodami „Hyćka” zajmuje w nim drugie miejsce. / Fot. prywatne

Kto najwyżej w światowym rankingu lodziarstwa?

Wśród mistrzów lodziarstwa w rankingu Gelato Festival World Ranking 2026 znaleźli się:

  • Carlo Guerriero – La Cremeria Gelato Italiano (Hiszpania)
  • Tomasz Szypuła – Szypuła 1974 (Polska)
  • Elisabeth Stolz – Osteria Hubenbauer (Włochy)
  • Giovanna Bonazzi – La Parona del Gelato (Włochy)
  • Christian Wu – Gelateria Giotto (Belgia)
  • Savannah G. Lee – Savannah’s Kitchen (USA)
  • Massimiliano Scotti – VeroLatte (Włochy)
  • Maurizio Melani – Véneta Gelato Italiano (Hiszpania)
  • Kees Baars – IJssalon IJsie Prima (Holandia)
  • ex aequo: Fabio Forghieri oraz Leonardo La Porta (Włochy).

Rodzinny biznes z tradycjami dostrzega świat

Branżowy Przegląd Piekarski i Cukierniczy relacjonując bardzo wysoką lokatę Tomasza Szypuły podkreśla, iż organizatorzy zwrócili uwagę, iż „sukces polskiego lodziarza pokazuje rosnącą rolę Polski w światowym sektorze gelato oraz znaczenie połączenia lokalnej tożsamości, jakości i nowoczesnego podejścia do produkcji lodów”.

Tomasz Szypuła prowadzi „Lodziarnię pod Orzechem” w Baborowie. Markę założyli jego rodzice – Celina i Stanisław Szypułowie – w 1974 roku, w tym roku biznes kończy 52 lata.

Od ponad 30 lat z powodzeniem działa również lodziarnia „Miś Cafe” w Raciborzu.

– Choć tato był piekarzem, to na praktykach pod Raciborzem miał okazję uczyć się na maszynie do lodów. No i mu się spodobało… A teraz to przeszło na mnie – śmieje się Tomasz Szypuła.

Mistrz dodaje, iż lody są pasją, a sukcesy dodają motywacji do dalszej pracy.

– Nasz wynik faktycznie jest dość niespotykany – mówi pan Tomasz, – Dlatego, iż jako jedyni Polacy jesteśmy tak wysoko. A spotkania branżowe, jak to ostatnie w Rzymie, przy okazji rankingu, pozwalają poznać lodziarzy z całego świata, zdobyć wiedzę i kontakty. To wszystko przekłada się na rozwój – cieszy się Tomasz Szypuła.

Fot. arch. prywatne

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału