Łódzki szpital ma zapłacić 200 tys. zł kary. Dyrekcja: działaliśmy z należytą starannością oraz w trosce o bezpieczeństwo pacjentów

1 godzina temu

"Przysługuje nam 14-dniowy termin na odwołanie"

- Potwierdzamy, iż otrzymaliśmy wyniki kontroli NFZ dotyczącej sprawy pacjentki. w tej chwili analizujemy szczegółowo treść dokumentu oraz zawarte w nim ustalenia. Na tym etapie nie przesądzamy jeszcze o ostatecznej decyzji w zakresie ewentualnego odwołania. Zgodnie z obowiązującą procedurą przysługuje nam 14-dniowy termin na złożenie odwołania i w tym czasie podejmiemy decyzję po przeprowadzeniu wewnętrznej analizy prawnej oraz medycznej. Zapewniamy, iż wszystkie nasze działania były i są prowadzone z należytą starannością oraz w trosce o bezpieczeństwo pacjentów

- mówi dr n. med. Monika Domarecka, dyrektor CSK.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/wielki-park-przemyslowy-w-lodzi-zatrudnia-nowe-etaty-takze-w-innych-firmach/LAPNny7JyPAMMWnxBnk7

Rację pani Anicie przyznał Rzecznik Praw Pacjenta

Historię opisała w 2025 roku Gazeta Wyborcza. Pacjentka oddziału ginekologiczno-położniczego CSK, Anita, choć ze wskazaniami do przeprowadzenia aborcji, miała być wprowadzona w błąd przez lekarzy na temat stanu ciąży, a następnie placówka miała odmówić jej aborcji, mimo zagrożenia zdrowia i życia.

NFZ przyznał pacjentce rację, podobnie jak Rzecznik Praw Pacjenta.

- Doszło do naruszenia praw pacjentki do świadczeń zdrowotnych, informacji oraz poszanowania godności i intymności. Lekarze w Łodzi skupiali się głównie na stanie płodu, a nie pacjentki, co skutkowało ograniczeniem jej udziału w procesie decyzyjnym i leczniczym. Lekarze nie tylko nie informowali Anity o tym, w jakim stanie jest ciąża, ale także jak złe są dalsze rokowania oraz jakie przysługują jej opcje dalszego postępowania medycznego. Nie zaproponowali jej możliwości przerwania ciąży jako interwencji leczniczej usuwającej przyczynę pogorszenia jej stanu psychicznego

- stwierdził RPP.

Dołącz do kanału TuŁódź na WhatsAppie!

Idź do oryginalnego materiału