Lokatorzy z Malinowej w Łodzi zmarli z zimna. Śledztwa nie będzie

2 godzin temu

Przyczyny śmierci potwierdziła sekcja

Zwłoki znaleziono 2 i 3 lutego w czasie silnych mrozów. W obu przypadkach lekarze obecni na miejscu zdarzenia wskazali, iż najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu było wychłodzenie organizmu. Fakt ten został ostatecznie potwierdzony po wykonaniu sekcji zwłok.

- W toku śledztwa ustalono, iż zmarły mężczyzna od 2012 roku był objęty różnymi formami pomocy społecznej. Otrzymywał on zasiłki dla osoby bezrobotnej, pomoc w zakresie dożywienia, zasiłki celowe, stałe oraz okresowe. Łączna wartość wypłaconych świadczeń wyniosła ponad 115 tysięcy złotych. Ponadto zmarły posiadał opiekuna, który starał się pomagać mu w czynnościach życia codziennego

- mówi Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

https://tulodz.pl/na-sygnale/straznik-strzelal-do-policjantow-z-lodzkiej-jednostki-kiedy-damianem-ciolkiem-wychodzi-z-wiezienia/aAi0jlPGd7oeSFbh2bZj

Do zgonów nie przyczyniły się osoby trzecie

I dodaje:

- Zmarła kobieta wraz z zamieszkującym z nią mężczyzną również otrzymywała pomoc społeczną w różnej formie. Były to zasiłki z MOPS, Centrum Świadczeń Socjalnych, zasiłek okresowy czy zasiłek celowy na zakup opału, leków oraz jedzenia. W tym przypadku proces wychłodzenia organizmu został spotęgowany przez spożyty alkohol. Sam lokal był ogrzewany przez piec na węgiel, a w mieszkaniu znajdowały się dwa opakowania brykietu.

Wobec tych okoliczności prokurator uznał, iż do śmierci obu osób nie przyczyniły się osoby trzecie. Postanowienia o umorzeniu nie są jeszcze prawomocne.

Dołącz do kanału TuŁódź na WhatsAppie!

Idź do oryginalnego materiału