Udział w miejskiej wycieczce Lubońskim Szlakiem Architektury Przemysłowej był dla mnie prawdziwą lekcją historii, podaną w ciekawej formie spaceru po jego przemysłowych korzeniach. Choć mieszkam w Luboniu od urodzenia, dopiero teraz miałam okazję poznać z bliska ponadstuletnie obiekty, które odegrały kluczową rolę w rozwoju miasta i nadały mu niepowtarzalny charakter.
Punktualnie o godzinie 12 spod dworca kolejowego w Luboniu wyruszył autobus z 15 osobową grupą uczestników. Dworzec ten, oddany do użytku w 1905 roku, był jednym z pierwszych tego typu obiektów w regionie, zbudowanym w stylu charakterystycznym dla niemieckiej architektury kolejowej z początku XX wieku. Jego powstanie miało ogromne znaczenie dla rozwoju gospodarczego Lubonia, to właśnie dzięki kolei miasto stało się ważnym punktem transportowym i przemysłowym w okolicach Poznania.
Pierwszym przystankiem naszej trasy była dawna drożdżownia, miejsce o niezwykłym klimacie i bogatej historii. Idąc ulicą Armii Poznań, nie sposób przejść obojętnie obok dwóch monumentalnych budynków: jaśniejszej słodowni, której architektura nawiązuje do sakralnego gotyku, oraz ciemniejszej drożdżowni, przypominającej zamek rycerski. Ich masywne bryły, ceglane elewacje i charakterystyczne detale architektoniczne robią ogromne wrażenie. Wnętrza również kryją wiele tajemnic, zachowały się tam fragmenty dawnych urządzeń oraz oryginalne kafle w laboratoriach, które pamiętają czasy świetności zakładu. Przewodnik z pasją opowiadał o tym, jak wytwarzano tu drożdże, które trafiały niegdyś do piekarni w całej Wielkopolsce.
Kolejnym punktem wycieczki była Hala Poelziga, prawdziwa perła przemysłowej architektury. Surowa, a zarazem elegancka konstrukcja autorstwa znanego niemieckiego architekta Hansa Poelziga zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Hala ma imponujące wymiary: 21,5 metra wysokości i 261 metrów długości, a jej charakterystyczny, łukowaty kształt sprawia, iż budynek wygląda niezwykle nowocześnie, mimo iż powstał ponad sto lat temu. Co ciekawe, hala została zbudowana bez użycia gwoździ, co stanowi prawdziwy majstersztyk sztuki ciesielskiej. W jej przestronnym, mocno doświetlonym wnętrzu przewodnik opowiadał o przemianach funkcji tego miejsca, od fabryki, przez magazyn, aż po obiekt wykorzystywany w tej chwili do celów kulturalnych. Każdego roku halę zwiedza blisko 300 osób, co świadczy o rosnącym zainteresowaniu historią lokalnego przemysłu.
Na trasie znalazły się również inne ważne miejsca: zabytkowa szkoła, osiedle robotnicze oraz Park Siewcy ze znanym pomnikiem. Osiedle robotnicze, powstałe w latach 20. XX wieku, stanowi przykład nowoczesnej, jak na tamte czasy, koncepcji urbanistycznej. Budynki wzniesiono z myślą o pracownikach miejscowych fabryk, każda rodzina miała do dyspozycji małe mieszkanie z ogródkiem, co zapewniało zarówno wygodę, jak i namiastkę prywatności w przemysłowym otoczeniu.
Zwieńczeniem wycieczki był Pomnik Siewcy w Parku Siewcy, symbol pracy, wytrwałości i rozwoju. Rzeźba przedstawia mężczyznę w geście siewu ziarna, motyw ten ma przypominać o rolniczych korzeniach Lubonia i o ludziach, którzy swoją pracą tworzyli fundamenty miasta. Ciekawostką jest to, iż pomnik ten pierwotnie miał stanąć przy jednej z lubońskich fabryk, ale ostatecznie umieszczono go w parku, by mógł być dostępny dla wszystkich mieszkańców i stał się miejscem spotkań oraz lokalnych wydarzeń.
Przewodnik przez całą trasę z pasją opowiadał o historii Lubonia i jego dynamicznym rozwoju na przełomie XIX i XX wieku. Dowiedziałam się, iż Luboński Szlak Architektury Przemysłowej można zwiedzać nie tylko w ramach cyklicznych wycieczek organizowanych przez Ośrodek Kultury w Luboniu, ale również samodzielnie, dzięki tablicom edukacyjnym rozmieszczonym przy poszczególnych obiektach.
Cała wycieczka trwała około trzech godzin, a czas ten minął błyskawicznie. Wszyscy uczestnicy zgodnie przyznali, iż warto było poświęcić sobotnie popołudnie na taką podróż w przeszłość. To niesamowite, ile historii i piękna kryje się w miejscach, które na co dzień mijamy, często nie zdając sobie sprawy z ich znaczenia.
Oprac. Beata Spychała
Dworzec PKP w Luboniu fot. Rafał Wojtyniak
Jeden z domów inżynierskich projektu Hansa Poelziga fot. Beata Spychała
Obelisk, upamiętniający tragiczną śmierć 18 pracowników WPPZ, którzy zginęli w 1972 roku w wyniku wybuchu dekstryny fot. Zb. FB: Mój Poznań, moja Wielkopolska TV
Płaskorzeźba na filarze pomnika Siewcy przedstawiająca dr Romana Maya fot. Beata Spychała
Fabryka Przetworów Ziemniaczanych w Luboniu fot. Rafał Wojtyniak
Pomnik siewcy w Parku Siewcy fot. Beata Spychała
Tablica edukacyjna fot. Beata Spychała
Zespół budynków dawnej fabryki drożdży fot. Rafał Wojtyniak
Stara szkoła fot. Beata Spychała
3 godzin temu











![Horror w Latoszynie. Pijany kierowca rozbił seata, a potem wyszło na jaw coś gorszego [FOTO]](https://static2.halorzeszow.pl/data/articles/xga-16x9-horror-w-latoszynie-pijany-kierowca-rozbil-seata-a-potem-wyszlo-na-jaw-cos-gorszego-foto-1777365045.jpg)

