Magdalena Stysiak, atakująca Eczacibasi Dynavit Stambuł przed rewanżem z DevelopResem: czeka nas ciężki mecz

7 godzin temu
Fot. Fb Eczacıbaşı Spor Kulübü

Siatkarki Eczacibasi Dynavit Stambuł we wtorek wieczorem trenowały w hali na Podpromiu. Zespół z Turcji w rewanżowym meczu z DevelopResem do awansu do Final Four potrzebuje tylko dwóch wygranych setów.

SIATKÓWKA. LIGA MISTRZYŃ

Musimy w tym meczu zostawić serducho na boisku. Wiemy, iż dziewczyny z DevelopResu grają dobrą siatkówkę i nigdy się nie poddają. Musimy więc zagrać od początku do samego końca swoją mocną siatkówkę. Chcemy ten mecz wygrać i zaprezentować grę na dobrym poziomie – mówiła Magdalena Stysiak, atakująca Eczacibasi Dynavit Stambuł podkreślając, iż spodziewa się trudnego meczu. DevelopRes to jest bardzo dobra drużyna. Ma doświadczone zawodniczki na każdej pozycji i bardzo dobrą trenerkę Jelenę Blagojević. Tak jak wspomniałam, my oczekujemy takiej walki na najwyższym poziomie. Wiemy, iż dziewczyny z DevelopResu na pewno się nie poddają i na pewno tego meczu za darmo nam nie oddadzą. Mówi się łatwo, wystarczy powalczyć, ale wiadomo, iż z meczu na mecz człowiek musi dać siebie 100 procent. Nie liczymy na to, iż to będzie łatwy mecz. Wręcz przeciwnie, wiemy, iż to będzie bardzo ciężki, tym bardziej tutaj, przed rzeszowską publicznością – mówi Stysiak. Jej zespół do awansu do Final Four, który odbędzie się 2-3 maja w Stambule potrzebuje dwóch wygranych setów. – Istotny jest cały mecz. Nie kalkulujemy czy trzeba wygrać dwa sety itd.. Tutaj trzeba po prostu wygrać mecz. Myślę, iż to jest naszym celem na jutrzejsze spotkanie.

Dla Magdaleny Stysiak będzie to debiut w hali na Podpromiu, bo w okresie 2018/2019 TAURON Ligi, w którym reprezentowała pani Chemika Police i Grot Budowalnych Łódź nie miała okazji zagrać w Rzeszowie. – Nigdy nie grałam na tej hali, to będzie pierwszy raz, będzie debiut. Gdy byłam w Chemiku Police, to grałyśmy z DevelopResem u siebie w Policach. Później, kiedy przyszłam do Budowlanych to ten mecz odbył się w Łodzi, więc będę debiutować na tej hali – mówiła atakująca reprezentacji Polski, która w Rzeszowie spotka się z trójką koleżanek z kadry: Katarzyną Wenerską, Julitą Piasecką i Aleksandrą Szczygłowską. Z tą ostatnią jak przyznała jest w częstym kontakcie. – Mamy bardzo dobry kontakt w reprezentacji i też poza nią. Zakładzików nie było. Tutaj nie ma po prostu o co się też zakładać. Wiadomo, każda z nas walczy dla swojego zespołu. Każda będzie chciała ten mecz wygrać i dać siebie maksa. Razem jesteśmy na boisku reprezentacji, ale już w klubach to po prostu każda z nas patrzy z swoją stronę i każda liczy na wygraną swojego zespołu – zakończyła Magdalena Stysiak.

PRZECZYTAJ TEŻ: Aleksandra Szczygłowska, siatkarka DevelopResu: Liczymy na wsparcie kibiców

Idź do oryginalnego materiału