Jakub Rutnicki przyznał Mai Chwalińskiej roczne stypendium w najwyższej możliwej kwocie bez mała 10 tysięcy złotych brutto. Swą decyzję minister sportu ogłosił podczas spotkania z finalistką French Open.
Maja Chwalińska z dumą prezentowała w ministerstwie swoje trofeum z Paryża. Fot. gov.plMaja Chwalińska jako druga tenisistka w erze open dotarła do finału wielkoszlemowego turnieju, startując od poziomu kwalifikacji (zajmowała 114. w rankingu WTA przed startem turnieju na kortach Rolanda Garrosa). W stolicy Francji rozegrała aż 10 meczów, 9 z nich wygrała i w trzy tygodnie stała się jedną z największych gwiazd nie tylko polskiego, ale i światowego tenisa (awansowała na 21. pozycję w rankingu). Atrakcyjny, urozmaicony styl gry plus ujmująca osobowość sprawiły, iż zawodniczka rodem z Miechowa (woj. małopolskie) podbiła serca kibiców na całym świecie.
Kilka dni po finale z Mirrą Andriejewą polska sportsmenka – na zaproszenie ministra Jakuba Rutnickiego – złożyła wizytę w siedzibie Ministerstwa Sportu i Turystyki w Warszawie. Spotkanie było okazją do gratulacji, omówienia wydarzeń ostatnich tygodni i planów na przyszłość.
Minister sportu przyznał reprezentantce Polski stypendium sportowe na 12 miesięcy w najwyższej możliwej wysokości 9,600 zł brutto miesięcznie. – Zasłużyła sobie pani na to. Napisała pani wspaniałą historię polskiego i światowego tenisa – podkreślił minister.
Jeszcze do niedawna Chwalińska, a raczej jej menedżer, z trudem zdobywał środki, aby tenisistkę było stać na uczestniczenie w turniejach rozgrywanych w różnych częściach świata. Po Paryżu te problemy zniknęły – nagroda za grę w finale wyniosła 1,400,000 euro brutto (ok. 6 milionów złotych), a do sympatycznej Polki ustawiła się kolejka firm, które oferują jej lukratywne kontrakty reklamowe.
opr. tom

![Tak bawili się Świdniczanie podczas sportowego pikniku [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/Dni-Swidnicy-2026-D3-piknik-sportowy-2026.06.14-37.jpg)











